<Kayoko> w niedziele bylam w kościele :>
<Sher> pojebalo cie?
<Kayoko> bierzmowanie bede miec. ale zczaj to. jak zwykle o 11.00 w niedziele jest duzo dzieciaczkow. i one tam stoja przy oltarzu i ksiadz zawsze z nimi gada. a ze ta niedziela wypadala 11 listopada to temat byl wiadomo o czym :D
<Kayoko> no i ksiadz sie pyta czy wiedza jak sie nazywaja ludzie ktorzy gina za swoje idealy, za ojczyzne :D
<Kayoko> jakas dziewczynka podniosla w reke, ksiadz do niej podchodzi a ona "partyzanci"
<Sher> rotfl
<Kayoko> przez kosciol przemieg szmer smiechu, ale dobra, ksiedzu powiedzial ze blisko, ale nie o to chodzi. dzieciaczki strzelaly jakimis zolnierzami, piechurami i innymi takimi. ksiedzu podlamany i podpowiada "no dalej, bo...." (chodzilo o 'bohaterowie')
<Kayoko> a jakis chlopczyk z dumą: "bolszewicy!"
<Sher> buhahahah XD
<Kayoko> teraz ksiadz sie zaczal smiac do mikrofonu (nie mogl sie opanowac) i wierni tez. ale jak na pytanie z czego sie robi wedline, dzieci mowily ze z koni i slonia, i na pytanie jaki narod nie je miesa ze swini (Żydzi!) odpowiadaly, ze Ukraina, to juz darowal se dalsze konwersacje z dziecmi :D
<Sher> biedny :D
0.0013s
// 01:52:11Wszystkich cytatów w bazie 5733,
zaakceptowanych 5727, oczekujących 6, odpadło 58446,
zaplusowanych 4718965, zaminusowanych 950552