<mike> jak wiesz, studiuje w Walii
<mir> no i?
<mike> wyobraz ty sobie: siedze w kuchni w akademiku, z glosnikow leci behemoth, a ja siedze z polusmiechem (zamyslilem sie na temat pewnej dziewczyny) i ostrze ostrzalka noze (bo tepe byly). W pewnym momencie wchodzi kolezanka z pokoju obok, staje w drzwiach, patrzy na mnie i ucieka. Jak pol godziny nikt nie mial odwagi wejsc do kuchni, zrozumialem, o co im chodzi^^
0.001s
// 22:18:02Wszystkich cytatów w bazie 5128,
zaakceptowanych 5123, oczekujących 5, odpadło 53075,
zaplusowanych 3888752, zaminusowanych 793485