<mike> jak wiesz, studiuje w Walii
<mir> no i?
<mike> wyobraz ty sobie: siedze w kuchni w akademiku, z glosnikow leci behemoth, a ja siedze z polusmiechem (zamyslilem sie na temat pewnej dziewczyny) i ostrze ostrzalka noze (bo tepe byly). W pewnym momencie wchodzi kolezanka z pokoju obok, staje w drzwiach, patrzy na mnie i ucieka. Jak pol godziny nikt nie mial odwagi wejsc do kuchni, zrozumialem, o co im chodzi^^
0.0012s
// 09:14:05Wszystkich cytatów w bazie 5734,
zaakceptowanych 5726, oczekujących 8, odpadło 58411,
zaplusowanych 4716661, zaminusowanych 950096