<Wujas> i jak domówka się udała ?
<Kmieciu> Staaary
<Wujas> Słucham Młooody
<Kmieciu> Spaliliśmy się potem nażarliśmy się kulek. Po dłuższym czasie zapasy piwa się kończyły a coś do szamania też by się przydało
<Kmieciu> Ide z Rafałem do sklepu nocnego i aktywowała nam się faza na gadanie o pierdołach. Dosłownie słowotok, jak to po kulach. Gadamy, gadamy i wchodzimy do windy i zaczeliśmy przypominać sobie wspólne akcje jakie odwalaliśmy dawniej. Potem zaczeliśmy coś o babach gadać jak to dwóch facetów po kilku browarach. Potem przedyskutowaliśmy co kupujemy w monopolowym. A potem zaczeliśmy się śmiać z ludzi z naszej grupy na Politechnice. Nie wyrobiłem ze śmiechu i drzwi od windy się otworzyły
<Wujas> LoL
<Kmieciu> Nawet na parter guzika nikt nie wcisnął
<Wujas> Hehe
<Kmieciu> Nie mogliśmy wyrobić ze śmiechu i poszliśmy spowrotem do pokoju opowiedzieć naszą akcje w windzie. Wchodzimy a ludzie wkurwieni na nas : "prawie 2 godziny was ku*wa nie było i nawet browarów nie przynieśliście!!!!!"
0.0013s
// 12:59:05Wszystkich cytatów w bazie 5739,
zaakceptowanych 5727, oczekujących 12, odpadło 58434,
zaplusowanych 4718812, zaminusowanych 950524