<roxy> wracam do domu wieczorem, ciemno już
<roxy> ja oczywiście kaptur, wzrok wbity w ziemie i ide
<roxy> nagle jeb na kogoś wlazłam
<roxy> i taka speszona " bardzo przepraszam, nie zauważyłam... "
<roxy> ja podnosze wzrok a tu latarnia, a koleś który stał niedaleko aż się za brzuch złapał ze śmiechu jak to zobaczył...
0.0014s
// 15:54:47Wszystkich cytatów w bazie 5734,
zaakceptowanych 5727, oczekujących 7, odpadło 58446,
zaplusowanych 4719101, zaminusowanych 950585