Do autobusu wchodzi narąbany koleś bez biletu i złapał się mocno rurki. po jakimś czasie do autobusu wchodzi kanar i mówi do tego kolesia:
<kanar>poprosze bilecik
<koleś>trzymam sie
<kanar>to sie puść
<koleś>a pan by się puscił za bilecik ?
0.0013s
// 17:38:34Wszystkich cytatów w bazie 5734,
zaakceptowanych 5727, oczekujących 7, odpadło 58446,
zaplusowanych 4719112, zaminusowanych 950586