<i> rano w aucie na poboczu budzi się Endi.
<Endi> Krzysik, czemu nie jedziemy?
<Krzysiek> Zmęczony byłem.
<Endi> No to co. Mieliśmy się nie zatrzymywać.
<Krzysiek> taa kurwa, nie zatrzymywać co?
<Krzysiek> To, że prawie nas rozpierdolili dwa razy, bo przegapiłem znak stop, to jeszcze ok.
<Krzysiek> To, że widziałem flaminga przelatującego przed maską, to jeszcze ok.
<Krzysiek> Ale jak musiałem na autostradzie się zatrzymać, bo mi tankowiec wymusił pierwszeństwo z podporządkowanej
<Krzysiek> To już kurwa nie było ok!
0.0013s
// 13:28:51Wszystkich cytatów w bazie 5734,
zaakceptowanych 5727, oczekujących 7, odpadło 58446,
zaplusowanych 4719048, zaminusowanych 950582