<Karolina> sluchaj, co dzis slyszalam w autobusie
<Karolina> jedzie taka babka kolo 35 moze miala, cala obladowana torbami, taka zmeczona wiesz
<Karolina> i nagle dzwoni jej telefon, ona sie grzebie w swojej torbie i po jakims nieco dluzszym czasie go wyciaga i mowi
<Karolina> slucham...i tu taka cisza, bo faktycznie slucha
<Karolina> mowi ze "tak tak wiem ze boli Cie reka, ale za dwa dni zdejma Ci gips"
<Karolina> widze jak coraz bardziej sie denerwuje i w koncu mowi do telefonu z takim zacieklym wyrazem twarzy
<Karolina> kochanie od samego rana latam po miescie z jezykiem na brodzie, zaprowadzilam dzieci do szkoly, poszlam do pracy, po pracy poszlam na zakupy, bo jak sam dobrze wiesz samochod jest zepsuty, wiec wszystkie torby trzymam w rekach, musze jeszcze jechac do lekarza...
<Karolina> i tak wymienia jeszcze dobre dwie minuty i nagle...
<Karolina> ...i wlasnie dlatego chuj mnie obchodzi ze tobie sie chce waniliowych groszkow!!!
<Karolina> w tym momencie caly autobus ryknal smiechem, nawet kierowca
0.0013s
// 22:16:07Wszystkich cytatów w bazie 5128,
zaakceptowanych 5123, oczekujących 5, odpadło 53075,
zaplusowanych 3888748, zaminusowanych 793481