<tabletka_powlekana> Przed świętami w zeszłym roku stałam sobie w Kauflandzie i... 4 kasy otwarte, a ja z jednym małym soczkiem :) I stoję, stoję, jak zawsze w grudniu. Stałam ponad 15 minut, więc z mordą udałam się do informacji po moje 5 zł. Pani wypłaciła mi je bez mrugnięcia okiem. Wtedy stwierdziłam, że sylwester się zbliża, pieniędzy nie ma, alkoholu nie ma... trza to wykorzystać :) Zadzwoniłam po znajomych, tak z 10 osób nas było. Za każdym razem ktoś brał coś innego na sylwka, czipsy, papierosy, soczki... i zrobiliśmy chyba z 4 kursy :) Za każdym razem jak podchodziliśmy do informacji kobitka opanowywyała śmiech :). No i co, po 1 godzinie mieliśmy przekąski, fajeczki i... 100 zł. Hehe... gwóźdź programu. Poszliśmy z nimi na monopolowy :) Jak wychodziliśmy z 5 flaszeczkami kobieta nie wytrzymała i aż się popłakała i tylko spytała "Studenci?" :)
0.0013s
// 14:25:58Wszystkich cytatów w bazie 5734,
zaakceptowanych 5727, oczekujących 7, odpadło 58446,
zaplusowanych 4719061, zaminusowanych 950585