<Cougar> Byłem dziś w szpitalu na badaniu. Jak wchodziłem do "pokoju", to wychodziła stamtąd piękna dziewczyna.
<Cougar> No cudo.
<Cougar> Przyglądaliśmy się sobie może z paręnaście sekund jak wryci-qrde, nawet się nie odezwałem...
<Cougar> Po badaniu wyszedłem i... jej nie było.
<Cougar> No to poszedłem tam dzisiaj jeszcze raz i zacząłem wypytywać w rejestracji.
<Cougar> Gościówa z rejestracji do mnie - "Czy pan jest z rodziny?"
<Cougar> Ja - "Jestem narzeczonym" (ale ze mnie idiota)...
<Cougar> A ona - "To pan nie wie jak się nazywa Pana przyszła żona???"
0.0014s
// 08:36:54Wszystkich cytatów w bazie 5734,
zaakceptowanych 5726, oczekujących 8, odpadło 58411,
zaplusowanych 4716660, zaminusowanych 950095