<Soulless> Ech, kupowałem kiedyś budzik w prezencie, taki klasyczny elektroniczny robiący pipipip-pipipip-pipipip, tyle że GŁOŚNO. Budzik testowo nastawiony na budzenie, jak zadzwonił, sprzedawca kliknął w coś, co jak sądził wyłączyło budzenie, a co było "drzemką".
<Soulless> Po mojej akceptacji zapakował, przyjął pieniądze i tyle. Prawa Murphy'ego są święte, drzemka co do sekundy odliczyła się dokładnie w momencie przechodzenia przez bramkę antykradzieżową...
0.0012s
// 09:37:56Wszystkich cytatów w bazie 5734,
zaakceptowanych 5727, oczekujących 7, odpadło 58446,
zaplusowanych 4718984, zaminusowanych 950557