<i> wyklady z mechaniki technicznej. wykladowca opowiada o swoim profesorze, ktory niegdys byl jego mentorem:
<wykladowca> no i raz pan profesor wybral sie do paryza.
<wykladowca> zona zostala w hotelu, a on dopoludnia przechadzal sie po miescie. w pewnej chwili natknal sie na "kobiete lekkich obyczajow", ktora zaproponowala mu swoje bliskie towarzystwo. profesor oczywiscie bez namyslu zapytal: "a za ile?". kobieta na to "100 frankow". profesor pomachal glowa i mowi ze moze dac maksymalnie 20. kobieta odeszla.
<wykladowca> po poludniu profesor wybral sie wraz z zona na pola elizejskie. podczas spaceru natkneli sie na ta sama prostytutke.
<wykladowca> kiedy ich zobaczyla, od razu podbiegla do profesora i powiedziala wskazujac na jego zone: "widzisz pan cos pan dostal za te pana marne 20 frankow"
0.0014s
// 18:21:04Wszystkich cytatów w bazie 5734,
zaakceptowanych 5727, oczekujących 7, odpadło 58446,
zaplusowanych 4719121, zaminusowanych 950587