<Mika> Jestem dziś w pracy (kwiaciarnia), przychodzi młode małżeństwo. Kupili jakieś tam kwiatki i babka jeszcze wybiera kadzidełka. Wybrała dwa opakowania, płaci i w tym momencie podchodzi jej mąż.
<Mika> Facet: Tylko dwa?
<Mika> Ja: W takim jednym pudełku trochę jest, proszę pana.
<Mika> Facet: Z 10, nie więcej.
<Mika> Ja: Wie pan, jedna laseczka (chodziło mi o pojedyncze kadzidło) wystarczy na dwa razy.
<Mika> Facet (z bananem na twarzy): Proszę pani, jedną laseczkę to ja na raz biorę :D
0.0013s
// 00:57:51Wszystkich cytatów w bazie 5733,
zaakceptowanych 5727, oczekujących 6, odpadło 58446,
zaplusowanych 4718963, zaminusowanych 950552