<ocz> słyszałeś co Legend odjebał znowu ? :D
<tomaszek> nie... ale po nim wszystkiego się można spodziewać
<ocz> to słuchaj
<tomaszek> idę na śniadanie, napisz, a jak wróce to przeczytam
<ocz> ok, przynajmniej przeszkadzać nie będziesz ; p
<ocz> on kiedyś był bliską z tą Sylwią co ci ją ostatnio pokazywałem i od jakiegoś razu znów pokazują się publicznie tzn. jej udaje się go czasem wyciągnąć sprzed kompa ; ] no i byliśmy sobie wczoraj na imprezie, wszyscy się bawią, Legend oczywiście majstruje przy komputerze i ogólnie jest fajna, miła i luźna atmosfera. Potem usiadł sobie na kanapie i przysiadła się do niego Sylwia (lekko podchmielona więc i odwagi miała więcej) zaczeła cośtam doniego nawijać i w końcu wywiązał się pomiędzy nimi taki oto dialog (może być trochę niedokładnym bo z pamięci):
<Sylwia> no kiedy mi to w końcu powiesz ?
<Legend> co ? (i mina w stylu WTF?)
<Sylwia> tyle już się znamy... chodzi mi o słowo na "k"
<Legend> na "k" ?
<Sylwia> no właściwie to są 2 słowa, ale pierwsze i ważniejsze z nich zaczyna się na "k"
<Legend> i serio chcesz żebym Ci to powiedział ?
<Sylwia> bardzo...
<Legend> no skoro chcesz...
<ocz> W tym momencie patrzy się jej prosto w oczy (zapewne zrobiło się romantycznie) i mówi donośnym i czystym głosem "Kurwa mać"...
<ocz> Połowa ludzi co słyszała ten dialog zaliczyła rotfl'a, a ja się cieszę, że siedziałem ; ]
<ocz> Sylwia jakoś szybko do domu poszła :D
0.0013s
// 12:10:11Wszystkich cytatów w bazie 5734,
zaakceptowanych 5727, oczekujących 7, odpadło 58446,
zaplusowanych 4719023, zaminusowanych 950573