<i> Do autobusu wsiada grupa kibiców. Część z nich była uzbrojona w pałki, cegły i drewniane kije. Do jednego z nałożoną kominarką na głowie, podchodzi starszy dziadek i pyta:
<dziadek> Gdzie panowie jadą, na mecz?
<kibic> oj nie. My nie z tych, tylko chuligani jeżdżą na mecze, my jedziemy do kościoła!
<dziadek> ale dziś jest piątek. O tej godzinie nie ma mszy.
<kibic> ale my jesteśmy bardzo pobożni i mamy spejclane względy u księdza, więc pozwolił nam wynająć kościół na specjalną mszę. Niech pan spojrzy, nawet mamy szaliki z naszej parafii.
<dziadek> aha. No to się bardzo cieszę, że dzisiejsza młodzież jest taka miła i pobożna.
<kibic> Ja również i życzę miłego dnia... ok, panowie! zakładać kominiary i wyciągać sprzęt! Te cwele czekają na nas na następnym przystanku!
0.0014s
// 12:44:49Wszystkich cytatów w bazie 5734,
zaakceptowanych 5727, oczekujących 7, odpadło 58446,
zaplusowanych 4719028, zaminusowanych 950574