<kamilos> wczoraj w pociagu
<kamilos> siedze sobie w przedziale z gosciem z gipsem na nodze, studentem filozofii, ktory czyta ksiazke platona z mp3 na uszach, jakims gosciem i dwoma typowymi blond laskami ktore siedza naprzeciwko studenta
<kamilos> panny probuja zwrocic uwage studenchciaka ale nic im nie wychodzi wiec wyciagaja swoje jakze wypasie komoreczki
<kamilos> pech chcial ze jednej wpadla za siedzenie
<matix> no i oczywiscie kazdy ruszyl z pomoca bo fajne dupy :D
<kamilos> otoz to ruszyl pierwszy ze zlamana noga ;] nic nie wskoral wiec nastepnie z pomoca przybylem ja ale tez nic nie pomoglo a student dalej w ta ksiazke lumpil
<kamilos> blond i blonder w akcie wielkiej rozpaczy poszly szukac pomocy wykrzykujac omg i bosh
<kamilos> wtedy student wstal i podniosl siedzenie jak od wersalki wyciagnal komorke polozyl na stoliczku i z powrotem do ksiazki
<kamilos> to nie koniec, puenta taka ze chiksy wrocily obczalily ze jest telefon
<kamilos> miny pelne zaskoczenia i jedna z nich mowi "madziu mialas racje jedna 10 rozanca w kiblu i komorka sie teleportuje"
0.0015s
// 14:42:28Wszystkich cytatów w bazie 5734,
zaakceptowanych 5727, oczekujących 7, odpadło 58446,
zaplusowanych 4719085, zaminusowanych 950585