<Cichy>wchodzę do autobusu, rozsiadam się wygodnie i czekam aż ruszy.
<Cichy>już drzwi mają się zamykać, a tu totalnie pijany koleś się wtacza i stoi bez słowa.
<Cichy>kierowca w końcu nie wytrzymuje i pyta się:
<Cichy>- dokąd?
<Cichy>na co koleś:
<Cichy>- do domu!
<Cichy>myślałem, że jebnę. ;D
0.0013s
// 08:35:30Wszystkich cytatów w bazie 5756,
zaakceptowanych 5755, oczekujących 1, odpadło 58692,
zaplusowanych 4752181, zaminusowanych 956989