<jarek> qmaj sytuacje...
<jarek> wracam sobie ze szkoly autobusem ... i wypierdzielony w kosmos korek...ale po drugiej stronie
<jarek> autostrada byla zakorkowana.. i ludzie sie wbijali na zwykla droge po ktorej akurat jechalismy
<jarek> dojezdzam do domu wysiadam z autobusu..i patrze sasiad - rolnik szykuje sie do czegos swoim traktorem
<jarek> i sie dziwilem.. bo goraco strasznie.. co on bedzie w polu robil o tej porze dnia..
<jarek> pozniej wchodze do domu.. patrze przez okno jego synowie sie szykuja do czegos...
<jarek> 4 synow wyszlo.. wiaderka jakies, reczniczki.. i sie dziwilem co oni chca robic..
<jarek> wsiedli na rowery i gdzies pojechali.. no to ja ciekawski wlaze na pietro mojego domu..
<jarek> i obserwuje co oni robia..
<jarek> patrze ich ojciec, ten rolnik wyjezdza tym traktorem.. wbija sie na pole obok drogi..
<jarek> i popierdziela w ta i druga strone szybko jak moze...kupa kurzu i traktora nie widac..
<jarek> wiatr znosi kurz na samochody.. a tam juz czekaja synowie...
<jarek> myslalem ze pierdolne ze smiechu hahaha pucowali jak maszyny ... i kase zbierali hahah
<jarek> ale pomyzl niezly.. tez tak zrobie :D kasy sobie zarobie heheh
<blazej> hahahahhahaha jaka beka <lol2>
0.0012s
// 08:29:15Wszystkich cytatów w bazie 5739,
zaakceptowanych 5727, oczekujących 12, odpadło 58434,
zaplusowanych 4718742, zaminusowanych 950517