<żoołwix> o lol...ale miałem dzisiaj spowiedź z takim starszym księdzem...pacz:
gdy wymieniałem grzechy, powiedziałem między innymi 'rozmyślnie dokuczałem koleżance'..potem dojechałem regułke..i zaczęła się rozmowa:
<ksiądz> ale jak to dokuczałeś ten koleżance?
<ja> no tak normalnie
<ksiądz> no ale jak...tak negatywnie czy pozytywnie?
<ja> tak raczej negatywnie.....
<ksiądz> ehh..to niedobrze, czyli jej ubliżałeś? Bo wiesz, dziewczynom trzeba niekiedy dokuczać, ale tak tylko pozytywnie, bo jak się dokucza negatywnie, to mogą się obrazić. A ona jak się zachowywała? denerwowała się? chciała się odegrać?
<ja> no tak...bardzo się wkurzała i próbowała się odgryźć..
<ksiądz> uuuu to źle…bardzo źle, a co jej takiego mówiłeś?
Tutaj przemyślałem sprawę i zdecydowałem że nie wypada mówić przy konfesjonale 'dziwka, ku***' więc powiedziałem tak: no można powiedzieć, że wyśmiewałem jej małą inteligencję
<ksiądz> uuuuu..to jej pojechałeś…trafiłeś w samo sedno ale to bardzo niedobrze. A powiedz mi, to taka porządna dziewczyna jest czy taka bardziej rozluźniona?
<ja> no raczej taka bardziej rozluźniona
<ksiądz> oooo….to dobrze zrobiłeś…dobrze że jej tak nagadałeś. Takim dziewczynom trzeba niekiedy ubliżyć, wmówić że są rozluźnione i mało inteligentne, żeby się wreszcie poprawiły…a za pokutę odmów sobie…..
Myślałem że zjadę przy tym konfesjonale…ale jednak dotrwałem do końca :D
<kumbajn> hahahahaaa master :D
0.0013s
// 07:10:05Wszystkich cytatów w bazie 5739,
zaakceptowanych 5727, oczekujących 12, odpadło 58434,
zaplusowanych 4718742, zaminusowanych 950517