<mezzea> No ja jebe...
<maggot667> ?
<mezzea> Spokojnie sobie wracam autobusem od babci, jak gdyby nigdy nic, patrzę, kurdę, wszędzie pełno armi Ojca Dyrektora, rozglądam się, jedno miejsce wolne, koło jakiejś młodszej babki, więc siadam. Jadę, jadę i nagle tamtej dzwoni telefon (nie powiem, uśmiałam się na dźwięk 'Kanikuł') i rozmawia.
"Nie, kochanie nie mogę, dziś, na prawdę...
No, wiesz, no NIE MOGĘ,
Oj, jakby Ci tu powiedzieć, najazd indian (scisza głos)
No, sprawy kobiece,
KURWA NO! OKRES MAM!"
0.0014s
// 11:22:12Wszystkich cytatów w bazie 5739,
zaakceptowanych 5727, oczekujących 12, odpadło 58434,
zaplusowanych 4718798, zaminusowanych 950521