<broda> Ty masz takie szczęście w życiu, że gdybyś otworzył cmentarz to by ludzie przestali umierać
<Klaudix> ostatnio rozwiązuje krzyżówkę i takie pytanie:
<Klaudix> "Pierwsza litera alfabetu Fińskiego".....
<Klaudix> ...16 liter
<Kamil888> Moja dziewczyna powiedziała żebyśmy pokochali się tak jak na filmach.
<Kamil888> Więc bzyknąłem ją w dupkę i spuściłem się jej na twarz.
<Kamil888> Była zła.
<Kamil888> Chyba oglądamy różne filmy... -.-
<majkel> bylismy wczoraj u znajomych i zacytuje ci ich rozmowe, marek zaczyna mimochodem do narzeczonej:
<marek> no i zapisałem się na kurs pilotarzu...
<basia> .... (przerazliwa cisza)
<basia> ile kosztował ten kaprys (cedzac przez zeby)
<marek> w sumie około... 30 tysięcy...
<basia> tyle co ma kosztować nasze WESELE (jeszcze bardziej cedzac przez zeby)
<marek> ale WESELE to TWÓJ KAPRYS...
<i> pierwsza sesja RPG u kumpla. Jego pokój. Wchodzi mama kumpla i rozgląda się po nas:
<mama> nie wiem któremu z was mam dziękować, ale ja w życiu tego pokoju tak czystego nie widziałam. Możecie tu wpadać częściej?
<VV> mowie ci, jestem zajebisty w lozku ;)
<Martusia> no ja tez moge spac godzinami
<mariola> wiesz ja jak ciebie zobaczyłam, wydawałeś sie bardzo miły... jesteś sympatyczny, przystojny, fajny... nie taki jak inni chłopacy... w tobie jest coś takiego niepowtarzalnego :)
ja do ciebie mam zaufanie....
Na początku w ogóle nie myślałam że będę z tobą rozmawiać, po niektórych twoich słowach... szczerze mówiąc było nie przyjemnie wtedy od ciebie słyszeć takie słowa, ale jesteś fajny ;)
<dima> jeszcze raz powtarzam, SPIERDALAJ!!!
<NiMaMnie> Szpital, odprawa oddzialu, atmosfera goraca, starzy i mlodzi lekarze, lekarki. Nagle jedna z mlodych zrywa sie:
<NiMaMnie> - Panie ordynatorze, ale ja zapomnialam pieczatki!
<NiMaMnie> - Kolezanko! Przychodzi pani do pracy bez najwazniejszego narzedzia pracy lekarza?
<NiMaMnie> - Myslalam, ze najwazniejszym narzedziem pracy doktora jest glowa - burknela urazona.
<NiMaMnie> Palec ordynatora spoczal na karcie choroby:
<NiMaMnie> - Kolezanko, niech pani podejdzie i pierdolnie tu glowa...
<szostak> ej nie wiesz czemu anka tak szybko sie z imprezy zmyla?
<kolas> pamietasz l... ?
<szostak> no pamietam
<kolas> no to zapewne pamietasz ze on sie z anka w jednym czasie stracili?
<kolas> no i on sobie ja poobracal
<kolas> a jak skonczyl to chcial zazartowac
<kolas> i powiedzial : dziekuje, ile place?
<szostak> -.-
<qak> stary glupota ludzka nie zna granic
<mmike> a szo sie staneo?
<qak> mowilem Ci ze ostatnio komórke "znalazlem" :D
<mmike> jesli tak to mozna okreslic.. no mowiles :P
<qak> no to przyszedl sms na nia: "stary nie pogramy razem w WoWa bo pradu u mnie nie ma ;("
<qak> za chwile przychodzi kolejny: "oj sorra zapomnialem ze ktos ci fona zajebal" ;OOO
<chlopak> Zrobisz mi loda?
<dziewczyna> No OK, ale chodźmy w jakieś ustronne miejsce
<chlopak> Hahaha, Prima Aprilis!
<dziewczyna> ...
<i> rozmowa późną nocą na domówce
<Kościel> Jak myślicie, na której randce powinno się uprawiać seks?
<Damian> na każdej
<tomasz> wchodze dzis kurwa do lekarza...
<tomasz> i mowie mu ze mnie gardlo napierdala etc..
<tomasz> pyta sie mnie czy pale...
<tomasz> mysle se kurwa.. no ale chuj "niestety, tak"
<tomasz> - a ma pan poczestowac jednym?
<German>U nas w labach na wydziale jest napis "Zabrania się jedzenia i picia" - byłem świadkiem jak się woźny przyczepił studenta, że pił pepsi, a ten mu wyjechał z tekstem, że zabrania się "jedzenia I picia" a z praw logiki koniunkcja jest prawdziwa tylko gdy spełnione są oba warunki, a on tylko pije... mina woźnego - bezcenna
<brodny> :]
<yava> mi przed chwilą zsunęła się półka z kołków. i trzymałam ją w górze i próbowałam na powrót zaczepić.
<yava> miałam niejakie trudności bo jest wysoko i cieżka
<yava> i wchodzi mój ojciec
<yava> popatrzył popatrzył, wyjął mi papierosy z kieszeni, wziął jednego, włożył paczkę z powrotem i poszedł
<yava> ;/
<xxx> słyszałeś co mówili w pogodzie? że w południowo zachodniej polsce ma być 33 stopnie w nocy
<yyy> ta kurwa chyba w cieniu
<bolek> ej wiecie że mąkę przewozi się w cysternach bo stwarza zagrożenie !?
<rychu> nie bredź
<bolek> no poważnie ci mówie
<rychu> przecież jak oni wywożą tą mąkę z mąkowni to już jest w opakowaniach...
<bolek> lol, z czego ?
<rychu> no z mąkowni :/ a jak niby inaczej nazwać to miejsce gdzie sie robi mąke ?
<bolek> młyn ?
<wojtas> młyn ??
<aga> młyn ??
<rychu> ...
<i> Dialog na czacie w pewnym MMO
<GrossPL> Hey where are you from?
<EreBuS> From England, and you?
<GrossPL> Me too :)
<GrossPL> kolejny pier*** angol
<EreBuS> sam jestes pier*** angol
<GrossPL> ...
<Gremlin> My ze Starym odwaliliśmy w piątek akcję...
<KK> jaka?
<Gremlin> Mieliśmy jechac do Wawy na koncert jazzowy. Ja już stoję ubrany przy drzwiach, Stary polazł z Matką się pożegnać...
<Gremlin> Ok. Jedziemy. Już Warszawa, prawie starówka, muzyka w samochodzie jak zwykle - full! Słyszę nagle że Starego telefon dzwoni, sciszam, on odbiera. I słyszę jak gada:
-No cześć... Tak już w Warszawie... No nie żartuj!... Serio?! O KURWA!!!!
<Gremlin> Hamuje ostro i przez tory tramwajowe zawraca... Pytam się co się stało? On: Zamknąłem Mamę na balkonie!
<KK> Twoja mama miala szczescie ze miala przy sobie telefon bo by sobie tam posiedziala na tym balkonie
<Gremlin> Nie miała! =)) To sąsiad dzwonił! =))
<lekcja fizyki> kumpel robi trudne zadanie, poskracał trochę bardzo skomplikowane równanie i patrzy na nie z zadowoleniem...
<kumpel> No... To jesteśmy w domu!
<nauczyciel> Gdzie indziej jesteśmy... Ale też na 'd'...
<Baz> No i co się urodziło?
<Woj> Kurwa, dziewczynka...
<Boss> Skąd wiesz, że od razu kurwa...
<Siesiu> jechalismy na to zadupie znowu i tam na ulicy lezal rozjechany pies ale wszystko na wierzchu bylo flaki itp
<Siesiu> a twoj ojciec dojebal "pchly go rozszarpaly"
<buzz> dzisiaj obudził mnie dzwonek do drzwi
<buzz> wstaję, patrzę przez okno - policja
<buzz> przed oczami zaczęło mi przelatywać kilkadziesiąt GB ściągniętych plików... dłonie mokre, kolana miękkie...
<buzz> słyszę, że matka im otwiera drzwi
<buzz> wziąłem laptopa i zamknąłem się z nim w łazience, puściłem wodę z prysznica że niby się myję i nie słyszę
<buzz> wychodzę po godzinie, okazuje się że pomylili mieszkania...
<i> rozmowa przed domofon
<ed> halo?
<typek> dzwoniłem do ciebie.
<ed> co?
<typek> mówię, że do ciebie dzwoniłem.
<ed> co?
<typek> dzowniłem do ciebie!
<ed> nic nie słychać...
<typek> mówię, że do ciebie dzwoniłem, bo mam wiśniówkę i chciałem ją z tobą wypić.
<ed> już schodzę!
<rabarbar> ja siedzę na dupie
<rabarbar> gram z kumplami w q3
<rabarbar> i piję piwo
<rabarbar> wszystko by było w normie, gdyby nie to, że jestem w robocie
0.0232s
// 07:14:04Wszystkich cytatów w bazie 5738,
zaakceptowanych 5727, oczekujących 11, odpadło 58434,
zaplusowanych 4718548, zaminusowanych 950494