<serek> zabawna sytuacja na sylwestrze calkiem xP
<serek> mielismy wynajety jakis maly, stary domek
<serek> siedzimy sobie w kuchni, costam pijemy
<serek> jeden kułeś, najbardziej wstawiony ze juz malo ogarnial co sie dzieje
<serek> zaczyna wrzeszczec: "ktory jest trzezwy? ktory trzezwy?"
<serek> jeden tam podszedl, o co mu chodzi
<serek> "wylacz kurwa ta kuchenke, gaz sie ulatnia"
<serek> wszyscy taka konsternacja, bo rzeczywiscie malo ciekawie byloby sie zagazowac
<serek> no, za to minute pozniej lezelismy na ziemi
<serek> bo ktos inny sprytnie zauwazyl: "ej, kurwa, ale to jest pralka"
<serek> :>
<grzesiek> Kiedyś mi kumpel opowiadał, jak jego ojca drogówka zatrzymała... No i umówili się, że zapłaci im 50 zł, ale że nie miał takiego banknotu, to włożył 100 zł w prawo jazdy i mieli mu wydać 50... Oddali mu dokumenty, nie sprawdził, czy zrobili, jak obiecali i pojechał dalej... Potem stanął gdzięś na stacji, patrzy i faktycznie włożyli tam banknot 50 zł... Haczyk w tym, że tej stówy nie wzięli xD
<X> No rzesz szlag by trafil korupcje w naszym kraju...
<X> Godzine temu bylem w Skarbowce zarejestrowac dzialalnosc
<X> A przed chwila dostalem telefon z dzialu promocji Plus GSM
<X> Zapytano mnie czy rozmawiaja z wlascicielem firmy O_o
<adam> ponoć całowałeś się z aśką ;> ?
<maxis> zawsze dowiaduje się ostatni ...
<felek> w ogóle
<felek> dziś sobie siedze w samochodzie
<felek> i nagle słysze takie łup w dach
<felek> myślałem że jakaś gałąź spadła albo ptak czy coś
<felek> wyglądam a tam wieeeeeelkie gówno
<felek> normalnie jakbym zobaczył który to ptak
<felek> to bym mu skrzydło uścisnął i pogratulował możliwości żołądka
<i> Przychodze do biblioteki a tam jakaś młoda bibliotekarka...
<Jacoob> dzieńdobry. jest "antygona"?
<Bibliotekarka> Kto?
<moniek> i jak było na Chorwacjii?
<kacha> spoko... ale we włoszech było lepiej ; )
<moniek> a to czemu?
<kacha> lepsze akcje. np: siedzimy se w barze, i akurat jest karaoke. Facet biega z mikrofonem od gościa do gościa i karze śpiewać. w pewyn momencie podszedl do stolika przy ktorem siedzial jakiś najebany człeń. Podklada mu mikrfon pod twarz a ten najebany: "spierdalaajjjj... nie będę robić loda mikrofonowi...."
<moniek> Polak ;D
<kacha> ... student. ;]
<Zajac> Ty, ale historię wczoraj słyszałem!
<Part> No, opowiadaj
<Zajac> Jakiś koleś wziął się z laską samochodem do lasu wieczorem pojechał, wiadomo, kizi mizi, te sprawy, po wszystkim zachciało się pannie siku
<Part> No...
<Zajac> Kolesiowka poszła gdzieś daleko, żeby tamten jej nie podglądał jak się załatwia, ten czeka i czeka, ona nie wraca, poszedł jej szukać
<Zajac> Szuka szuka i znalazł: 40 ran kutych
<Part> PIERDOLISZ!!??
<Zajac> Nie, usiadla na jezu ;P
<Part> lol...
<Eva> Hipermarket, dział z ciuchami - przebieralnie
<Eva> Pod jedną z nich tkwi zniecierpliwiony facet
<Eva> Zdenerwowany rzuca głośno "No? Przymierzyłaś to już do jasnej cholery?"
<Eva> A ze wszystkich przymierzalni dobiega chóralna odpowiedź "Jeszcze nie! Jeszcze nie!"
<cz3siu> ide w rowek powalic
<cz3siu> worek*
<Bakly> roznosze ksiazeczki z oplatami za wode
<Bakly> wczoraj zaciekawil mnie jeden typ, bo mial zadziwiajaco niski rachunek
<Bakly> jak dawalem mu ksiazeczke to zapytalem sie go, czy moge skozystac z kibla - chcialem rzucic okiem na licznik
<Balky> kiblel i lazienke mial w jednym pomieszczeniu ale nie o to chodzi
<Bakly> jak zobaczylem pajeczyne w wannie wszystko stalo sie jasne...
<maxis> właśnie dziewczyna którą kocham mi zniszczyła serce :D
<adam> ale na impreze idziesz?
<maxis> ja jestem załamany :(
<adam> będzie Katia i założyłem się z nią że nie wypije szklanki wódki na jeden przechył, będzie ululana w trzy dupy, wiec jak chcesz to Cie dam na początek kolejki
<maxis> :) dzięki, dobrze że mam takich przyjaciół !
<maxis> a aska dalej mysli ze mieszka dalej odemnie niz ja od niej ;/
<ola> a masz moje zdjęcie nad łóżkiem? ;p
<krzysiek> pewnie
<krzysiek> budzę się w nocy po koszmarze i patrzę, że zawsze mogło być gorzej
<ola> ...
<Mateusz> Słucham?
(Anna - śliczna laska)
<Anna> Nie mów słucham bo cie wyrucham :DD
<Mateusz> Słucham, słucham, słucham..
<Anna> ...
<Conan> a wlasnie, juz niedlugo dzien kobiet, ktos ma jakies ciekawe pomysly co im wreczac?
<Beno> wypowiedzenia
<Caroline> no niemoge dzisiaj mam taki dzien ze tylko sie isc zabic
<Caroline> albo isc do Ciebie do lozka..
<Ja> ;|
Oglądamy na polskim hamleta. Nagle na ekranie pojawia się całkiem goła kolesiówa.
<wszyscy> hahaha
<nauczycielka> jeżeli jesteście bardzo zgorszeni to mozemy ją przelecieć...
Wszyscy brecht.
<nauczycielka> tzn. przewinąć dalej...
<zibi> Taka akcja na lekcji:
<zibi> J. polski typeska pisze na tablicy
<zibi> koleżka się zamyślił i patrzy w okno a tam śnieg pada
<zibi> nagle "o kurwa śnieg" tak na całą klase
<zibi> typeska nie przestaje pisać na tablicy i mówi: "tak oto kiedyś prymitywny człowiek wyrażał emocje związane ze zmianą pogody
<zibi> xD
<policjant> zakłócanie ciszy nocnej i spożywanie w miejscu publicznym ... no no to będzie 250zł
<D.> ale panie władzo, nie da się nic zrobić?
<policjant> będziesz się kłócił? to ci jeszcze zaśmiecanie wlepie
<D.> a macie zniżki dla studentów?
<Zonaimad> Jak myślisz? Google Urban Transportation to kwestia czasu?
<Zonaimad> Tzn. w felietonie było o tym, że Google monopolizuje wszystko powoli...
<m> niedługo system operacyjny wydają mobilny
<Zonaimad> Ta rozwojowa tendencja Google jest przerażająca.
<Zonaimad> "Mamo, idę do Googla, kupić Ci coś?"
<m> nie, to nie bedzie tak
<m> Mamo, robie zamowienie w Google, przywioza za 5 minut, chcesz cos?
<Zonaimad> Phew. Dowóz? Inaczej...
<Zonaimad> "Maaaamo! Google Teleporter nawalił! Kupiłaś wcześniej wodę na zapas?"
<Zonaimad> albo lepiej...
<Zonaimad> "Maaaaaaamo! A Damian używa na mnie Google Mind Controleraaaaaa!"
<m> buahaha
<Zonaimad> "Nie ruszać sie! Google! Gleba, gleba!"
<maseu> wchodze skacowany i spozniony na cwiczenia
<maseu> typas na mnie patrzy i pyta czemu sie pan spoznil
<maseu> odpowiadam ze zachorowalem
<maseu> pyta na co, to powiedzialem
<maseu> ze na chorobe filipinska
<maseu> za tekst mi wpisal obecnosc na wszystkich godzinach
<czr> paweł czuj tą akcje
<czr> wracamy z imprezy w niedziele ja i balon, 9:15 rano, stan wskazujący. na przystanku czekając na autobus wpadliśmy na pomysł że zbawimy sie w kanarów
<czr> powiesiliśmy se legitymacje studenckie na smyczach od kluczy
<czr> wchodzimy z tyłu
<czr> kosimy jakiś małolatów, jakiś dziadek i jakiś koleś też bez biletu. wlepiamy mandaty wszystkim
<czr> idziemy do przodu i została ostatnia pacjentka, w sumie fajna dupa
<czr> ja mówie "bileciki do kontroli" a ona do mnie "nie mam"
<czr> no to ja "oj to bedzie mandacik"
<czr> a ona rozpina bluzke...
<czr> mówi "ja jeżdże bez biletu"
<czr> rozpieła i... pokazuje nam legitymacje kanara
<czr> a my oczywiście bez biletów :D
<Czr> po 70zł dostaliśmy
<majcher> Lol... u nas mieszka niedaleko taki pijak (Boniek) ...
<majcher> ostatnio był na Piotrowskiej...i tak jak to jego kultura wymagała splunoł na chodnik. Niestety zauważył to strażnik miejski i go złapał i wystawił mandacik na 10 zł...
<majcher> jako że Boniek miał 20 zł w papierku, a pan strażnik nie miał wydać boniek opluł jeszcze raz chodnik i stwierdził " to teraz bez reszty"
<Lisu>ale dzisiaj byl tlok na korytarzu
<Lisu>a ja nadepnalem koleżance na sznurowke...
<Lisu>i niechcacy zrobilem na parterze taki maly Domino Day :S
<iksek> :D
0.0166s
// 04:09:29Wszystkich cytatów w bazie 5017,
zaakceptowanych 5017, oczekujących 0, odpadło 50144,
zaplusowanych 3519768, zaminusowanych 724445