<X> No rzesz szlag by trafil korupcje w naszym kraju...
<X> Godzine temu bylem w Skarbowce zarejestrowac dzialalnosc
<X> A przed chwila dostalem telefon z dzialu promocji Plus GSM
<X> Zapytano mnie czy rozmawiaja z wlascicielem firmy O_o
<i> rozmowa instruktora prawa jazdy z kursantem
<ins> Aniu wiesz ze tutaj niedaleko jest czołg
<ins> Kiedy jakas kobieta dziewica przejedzie obok niego to strzela
<Anka> no i co z tego :)??
<ins> wlasnie przejezdzalismy obok niego
<Anka> ...
<Eva> Hipermarket, dział z ciuchami - przebieralnie
<Eva> Pod jedną z nich tkwi zniecierpliwiony facet
<Eva> Zdenerwowany rzuca głośno "No? Przymierzyłaś to już do jasnej cholery?"
<Eva> A ze wszystkich przymierzalni dobiega chóralna odpowiedź "Jeszcze nie! Jeszcze nie!"
<bpl> IPN ujawnia kolejne nazwiska oficerow SB
<bpl> znow polowa z moich sasiadow wyjedzie za granice...
<moniek> i jak było na Chorwacjii?
<kacha> spoko... ale we włoszech było lepiej ; )
<moniek> a to czemu?
<kacha> lepsze akcje. np: siedzimy se w barze, i akurat jest karaoke. Facet biega z mikrofonem od gościa do gościa i karze śpiewać. w pewyn momencie podszedl do stolika przy ktorem siedzial jakiś najebany człeń. Podklada mu mikrfon pod twarz a ten najebany: "spierdalaajjjj... nie będę robić loda mikrofonowi...."
<moniek> Polak ;D
<kacha> ... student. ;]
<felek> w ogóle
<felek> dziś sobie siedze w samochodzie
<felek> i nagle słysze takie łup w dach
<felek> myślałem że jakaś gałąź spadła albo ptak czy coś
<felek> wyglądam a tam wieeeeeelkie gówno
<felek> normalnie jakbym zobaczył który to ptak
<felek> to bym mu skrzydło uścisnął i pogratulował możliwości żołądka
<x> idziesz dziś pić?
<y> a jest jakas okazja?
<x> no, pierwszy wtorek tygodnia jest przecież
<y> x.X
Rzecz ma miejsce grubo po 3 w nocy, z nudow na kanale gramy w skojarzenia :
<@DareK^> epilepsja
<@mariposa> choroba
<@Victoria^> lekarz
<@Johnny^> banda kurwa pojebanych debili ktorzy mysla ze maja zawsze racje i sa ostatnim ratunkiem
<@DareK^> sejm
<czr> paweł czuj tą akcje
<czr> wracamy z imprezy w niedziele ja i balon, 9:15 rano, stan wskazujący. na przystanku czekając na autobus wpadliśmy na pomysł że zbawimy sie w kanarów
<czr> powiesiliśmy se legitymacje studenckie na smyczach od kluczy
<czr> wchodzimy z tyłu
<czr> kosimy jakiś małolatów, jakiś dziadek i jakiś koleś też bez biletu. wlepiamy mandaty wszystkim
<czr> idziemy do przodu i została ostatnia pacjentka, w sumie fajna dupa
<czr> ja mówie "bileciki do kontroli" a ona do mnie "nie mam"
<czr> no to ja "oj to bedzie mandacik"
<czr> a ona rozpina bluzke...
<czr> mówi "ja jeżdże bez biletu"
<czr> rozpieła i... pokazuje nam legitymacje kanara
<czr> a my oczywiście bez biletów :D
<Czr> po 70zł dostaliśmy
<cz3siu> ide w rowek powalic
<cz3siu> worek*
<Abezi> Słuchaj, mam autentyk
<Abezi> Jak rodzice przykazali ide do kosciola
<Abezi> Juz na schodach widze babcie-moher
<Abezi> Zaczynam cicho spiewac: Załóż babciu beret mocherowu jest twój, jak w każdą niedzielę znowu dziś ruszysz w bój
<Abezi> Ona na mnie patrzy, głupio mi się robi
<Abezu> A ona: Mocher to sila, mocher to wladza, mocherowych kapeluszy sie nie zdradza! xD
<Laer> :D
<maxis> a aska dalej mysli ze mieszka dalej odemnie niz ja od niej ;/
<maxis> no ja pie.... !
<adam> co ?
<maxis> zrobilem sobie super kanapeczki, szynka, serek, sałatka, sos majonezowy, trochę kiełbaski i rożne podobne kombinacje, zrobiłem sobie takie 4.
<maxis> jak wychodziłem z kuchni to mi jedna spadłą na ziemie ;/
<maxis> pomyślałem dobra są jeszcze 3 i cisne dalej... po jednej wzięli matka z ojcem ;/ no to wbijam do pokoju nagle zoonk musze do kibla
<maxis> postawiłem kanapke ostatnią na parapecie za zasłonką
<maxis> wracam a tu ptak wpierdala moja kanapkę !!!
<adam> widzisz... nie jesteś studentem
<adam> ja bym jeszcze z tego gołębia zrobił grilla dla całego akademika
<Mateusz> Słucham?
(Anna - śliczna laska)
<Anna> Nie mów słucham bo cie wyrucham :DD
<Mateusz> Słucham, słucham, słucham..
<Anna> ...
<heum> Ty jesteś mój taki miś puchatek... (;
<ona> taaaaak? Dziękuje :*
<heum> o bardzo małym rozumku :<
<shade> jestem sobie ostatnio pod sklepem i jak to pod sklepem siedzą jakieś pijaczki i psy
<shade> czekam na Wojtka i słysze jak gadają:
<pijaczek 1> ty zobacz Zdzichu jakie te psy są wierne. Mój nawet pod sklep ze mną przyszedł
<pijaczek 2> eee tam.... mój jest tak wierny, że nawet już pod sklepem zamieszkał
<adam> ponoć całowałeś się z aśką ;> ?
<maxis> zawsze dowiaduje się ostatni ...
<kamil> A ja mam chu*ja a ty nie masz :P
<kamila> Ale ja jak bede starsza to bede miala tyle chu*jow ile bede chciala :P
<kamil> o_O
<kn> przechodze przez pkp ostatnio a tam kloci sie zulowka z zulem... ona prawie puste wino w reku, obsrana, smierdzaca no ogolnie tragedia... on zreszta nie lepszy no i ona do niego z tekstem:
- nie bedziesz mi psul reputacji menelu
:|
<Kamil888> Przeglądam dzisiaj gazetę, a tam...
<Kamil888> Z rubryki ogłoszeń: Młoda, sympatyczna dziewczyna szuka romantycznego, młodego chłopaka, który będzie mógł zabrać ją nad dalekie, ciepłe morze. Anal nie wchodzi w grę.
<Zonaimad> Jak myślisz? Google Urban Transportation to kwestia czasu?
<Zonaimad> Tzn. w felietonie było o tym, że Google monopolizuje wszystko powoli...
<m> niedługo system operacyjny wydają mobilny
<Zonaimad> Ta rozwojowa tendencja Google jest przerażająca.
<Zonaimad> "Mamo, idę do Googla, kupić Ci coś?"
<m> nie, to nie bedzie tak
<m> Mamo, robie zamowienie w Google, przywioza za 5 minut, chcesz cos?
<Zonaimad> Phew. Dowóz? Inaczej...
<Zonaimad> "Maaaamo! Google Teleporter nawalił! Kupiłaś wcześniej wodę na zapas?"
<Zonaimad> albo lepiej...
<Zonaimad> "Maaaaaaamo! A Damian używa na mnie Google Mind Controleraaaaaa!"
<m> buahaha
<Zonaimad> "Nie ruszać sie! Google! Gleba, gleba!"
<tom> dzis przychodze do szkoly syna, sprawdzic jak mu idzie
<tom> patrze do dziennika, no jakos mu idzie
<tom> na koniec oceny z wf, a tam oceny z biegania przelajowego na 1km calej klasy, i tak patrze:
<tom> ...4, 5, O, 5, 6, 4, 6... itd
<tom> tak mnie zaciekawilo to O, co to jest, patrze, a to nr mojego syna
<tom> pytam sie wychowawcy (jest nauczycielem wlasnie wf) o co chodzi z tym "O"
<tom> a on mowi: O jak Oszust, ktory schowal sie za drzewem, zeby pod koniec trasy, wylezc z niego i pobic rekord szkoly o 1,5min, na trasie 1 kilometra
<tom> ledwo przyszedlem do domu, to wysmialem go,
<tom> a jutro idziemy razem biegac
<ja> ostatnio byliśmy z chłopakami w livigno (włochy)
<ja> tam dużo polaków, strzelam, że więcej niż włochów
<ja> no i byliśmy na stoku, w knajpie była taka gablota...
<ja> z pudełkiem od iphona w środku
<ja> to się rozglądamy czy kamery są - nie ma
<ja> próbujemy zajebać... 30 min męki i nam się udało to otworzyć i zabrać
<ja> szybko spierdalamy
<ja> i potem otwieramy na uboczu tak to pudełko
<ja> a tam garstka kamieni dla wagi i karteczka od polaków:
<ja> "to też już zajebaliśmy, a was wydymaliśmy" :D
<zibi> Taka akcja na lekcji:
<zibi> J. polski typeska pisze na tablicy
<zibi> koleżka się zamyślił i patrzy w okno a tam śnieg pada
<zibi> nagle "o kurwa śnieg" tak na całą klase
<zibi> typeska nie przestaje pisać na tablicy i mówi: "tak oto kiedyś prymitywny człowiek wyrażał emocje związane ze zmianą pogody
<zibi> xD
<i> Przychodze do biblioteki a tam jakaś młoda bibliotekarka...
<Jacoob> dzieńdobry. jest "antygona"?
<Bibliotekarka> Kto?
0.0143s
// 10:28:38Wszystkich cytatów w bazie 5194,
zaakceptowanych 5160, oczekujących 34, odpadło 53790,
zaplusowanych 3988307, zaminusowanych 816574