<DvK> Kuba to jest kretyn... na youtube będzie wkrótce.
<?> co znowu?
<DvK> znowu się najebali... i słuchaj co zrobili
<DvK> ubral się w sam ręcznik i kapcie
<DvK> ... i poszedł do biedronki po mydło
<DvK> z gąbką w ręku
<TechR> siedze na balkonie
<TechR> a tu jakas typiara z typem ida
<TechR> i syn na rowerze
<TechR> z wbitym kijem bo jeszcze nie umie jezdzic
<TechR> i ta typiara
<TechR> do typa
<TechR> "pusc go, zobaczymy jak glebe zaliczy"
<jans> Lol siedzimy sobie dzisiaj rano z kumplem w naszym ulubionym barze na osiedlu, (trzeba coś zjeść po ostrym piątkowym wieczorze).
<jans> no i wbijają tam policjanci, biorą żarcie na wynos, i jedzą w radiowozie na parkingu.
<jans> nagle przychodzi taka grupka leszczy no i mówią do jednego żeby wparował na tylne siedzenie do tego radiowozu, zamknął drzwi, krzyknął HWDP, po czym uciekł. Uzbierali kase i koleś się zgodził z 50zl.
<marcin> No i co zrobił to?
<jans> Tak... tylko nie wiedział że w tych radiowozach prewencji nie ma klamek od wewnątrz...
<Sin> moi wujkowie mają takiego kumpla myśliwego
<Sin> i tenże wybrał się na polowanie
<Sin> wziął ustrzelił koziołka i bierze go obrabia
<Sin> w tym samym czasie przechodziła grupa grzybiarzy
<Sin> Zgubił im się Czesiek. wiec wołają "Czesiek! Czesiek!"
<Sin> Myśliwy się wkurwił, więc wziął nóż i cały we krwi koziołka wychodzi zza krzaka z tekstem
<Sin> "Czesiek już nie wróci"
<Ciesiel> mazury, zeszłoroczna majówka.
<Ciesiel> zamarzyło nam się żeby wieczorem wysmażyć sobie grilla pod flaszeczke
<Ciesiel> no i koleżka mój wbija do sklepu kupić mięcho jakies.
<Ciesiel> Więc wali do sprzedawczyni z tekstem: "Jakis karczek na grilla poprosimy, tylko wie pani, taki tłusty w chuj żeby był"
<Ciesiel> A babeczka bez chwili wahania z totalnym poker facem odpowiada:
<Ciesiel> "Tłusty w chuj się skończył. Mamy tylko taki tłusty że ja pierdole!"
<polo> to ja kuzwa od 7 roku zycia do 30 roku zycia uczylem sie w szkołach, uczelniach. Do tego ukończyłem ogromną liczbę różnego rodzaju kursów.
<polo> mam 2xmagistra i pracuje sobie za 4 tys zl miesiecznie
<polo> i sie dowiaduje ze moj sasiad smieciarz po zawodówce nieukończonej ma 9 tys. za to ze wozi smiecie, śmieciarką...
<polo> a koledzy mówili pierdol szkołe, to sie starych słuchałem :|
<maly> poznałem ostatnio fajna zabawe studencka:
<maly> masz trzy szklanki
<maly> zakrywaja ci oczy i do szklanek leja: wodke, spirytus i wode
<maly> wypijasz jedna szklaneczke i popijasz druga
<laska> skąd jesteś?
<chłopak> Przemyśl
<laska> przemyślałam ... i dalej nie wiem ...
<szeni> jest cieply sobotni wieczor
<szeni> moi rodzice wroca dopiero jutro wieczorem
<szeni> mam 100m2 pustego domu, duzy ogrod z altana i pelna lodowke
<szeni> mam tez samochod z pelnym bakiem i nawet troche pieniedzy w portfelu
<szeni> co robie?
<szeni> siedze w swoim pokoju i ucze sie do matury :<
<novik> Kurwa... Mieszkam pod jednym dachem z dwoma kobietami. Dzisiaj rano po goleniu nie miałem kremu, to stwierdziłem, że poczęstuję się jakimś nieswoim
<novik> znalazłem krem na dzień, na noc, na rano, wieczór, we dnie, w nocy, pod oczy, pod uszy, pod pachy, do stóp, kolan, twarzy, włosów, przeciw zmarszczkom, przeciw cellulitowi, przeciw nadmiernemu wydzielaniu sebum, matujący, nawilżający, wyszczuplający, pobudzający, pachnący, tłusty, półtłusty, chudy, z wyciągiem z nagietka, piwonii, kaktusa, palmy i kokosa...
<novik> a normalnego KREMU, żeby mordę po goleniu posmarować nie było...
<novik> wziąłem wazelinę, bo tych innych wynalazków się bałem...
<Bucu> znajde partnerke na wesele
<Mateś> Czesc, jestem Mateusz, nie jestem kobietą ale uwazam sie za idealnego partnera na wesele, po 0,5 idealnie prowadze sie w tancu, nalezy jednak pamietac aby mnie regularnie tankowac. No i masz jak w banku ze pojde na poprawiny :D
<Bucu> kurwa mac
<Bucu> piąty...
<ZapraszmDoKina> witam ;)
<Angelika_Szukam> na jaki film idziemy?
<ZapraszmDoKina> ;)
<ZapraszmDoKina> a skąd wiesz że idziemy?
<Angelika_Szukam> sugeruje sie twoim nickiem
<ZapraszmDoKina> ale nie zapraszam każdej
<ZapraszmDoKina> tylko taką która mnie zainteresuje swoją osobą
<Angelika_Szukam> lubie się dużo ruchać
<ZapraszmDoKina> wlasnie mnie zainteresowalas swoją osobą
<masło> ja karmiłem swoje rybki raz na tydzień, zdechły po 3 miesiącach
<only> ja swoje karmiłem raz na dwa tygodnie to zdechły po tygodniu
<quaku> po jednym piwie staję się łatwy
<ania> po dwóch bezużyteczny
<marcin> kojarzysz Shaggiego?
<piotrek> ten rudy, wysoki i chudy strasznie?
<marcin> dokładnie ten sam :-)
<marcin> ma też siostrę 16-to letnią
<piotrek> no wiem... ta która cały czas w domu przed kompem siedzi i nigdzie nie wychodzi
<marcin> no właśnie...
<marcin> ale wracając do sprawy
<marcin> czasami chodzimy sobie z Shaggim w kilka osób pograć w kosza
<marcin> po koszu poszliśmy wszyscy z Shaggim na jego chatę bo postanowił nam kilka płytek wypalić
<marcin> Shaggi jak wiesz mieszka na parterze, a że jego chata często jest otwarta, to wszyscy się wpakowaliśmy do środka do przedpokoju i słyszymy zza zamkniętych drzwi muze z kompa i jak siora Shaka krzyczy "Funiaaa!! Funia! Funia!" A Funia to jest ich pies... taki kundelek pocieszny kosmaty - coś jak york po sterydach...
<piotrek> :D
<marcin> I myślimy sobie - co jest grane - pakujemy się do pokoju - a tam - ja pier....
<marcin> Siora Shaggiego na krzesełku siedzi w bluzeczce z gołą cipeczką na wierzchu, obficie wysmarowana czekolada, w jednej ręce słoik z nutellą i łyzeczką w środku, a obok merda ogonem biedna Funia z całym zaświnionym ryjem od czekolady.
<marcin> Siora siś poryczała i wypier.. do łazienki
<piotrek> o kurwa :D ROFL :D
<marcin> do wieczora stamtąd nie wychodziła :D
<ja> pamiętasz , w piątek byłem na 18 u kuzyna
<ja> już pominę fakt, że jak wchodziłem do klatki to wyłożyłem się zaraz na półpiętrze...
<ja> i jak tylko się wyłożyłem matula otworzyła drzwi na 4 piętrze bo wiedziała, że wracam :]
<ja> i tak wczołguję się przez próg, a matula na to "kładź się spać, żeby ojciec nie widział jaki pijany jesteś bo Tobie wleje"
<lepi> hehe ale grubo :]
<ja> to jeszcze nic , rano wstaje, matka w pracy , ojciec wchodzi do mnie do pokoju i mówi : "masz szczęście gówniarzu, że matka nie widziała jaki pijany przyszedłeś bo by Tobie wlała"
<lepi> hehe
<lepi> i tu się pojawia magiczne słowo "komunikacja" :]
<adrian> dostalem list od brata z wiezienia na urodziny
<adrian> duzo szczescia i radosci, zyczy brat pozbawiony wolnosci ;D
<Filip> Praca w sklepie z zegarkami jest bardzo fajna... Ale nie kurwa w dzień zmiany czasu...
<edis> kumpel na komisje wojskowa, chwile przed badaniem wsadzil sobie miedzy posladki 2 kostki czekolady, wszedl na badanie, rozebral sie, zacisnal posladki zeby sie czekolada rozpuscila no i lekarz karze mu sciagnac gacie, ten sciaga, a lekarz takie galy i pyta "co to jest?" a kumpel palcem po rowie zgarnal ta czekolade, i palucha do geby, probuje, smakuje, na koniec sie oblizuje, i z szyderczym usmiechem do lekarza "gowno"... Myslalem ze tam jebne. Wyslali go na badania psychiatryczne...
<Uchy> Polacy wyjechali zarobkowo do Anglii, znajomi jacys. No i nikt po angielsku nie umial dobrze mowic. Jadac samochodem przyjebali w jelenia i rozwalili samochod wiec dzwonia na policje no i taki o to dialog:
- Good Morning Can i help You?
- We had a car accident.
- What happened
- We hit big animal
- Animal? What animal did you hit.
(jak jest kurwa jelen po angielsku? nie wiem. Kurwa)
- We hit a small yellow horse
- ...........
<ja> kupuje cos w kfc
<ja> i typowi się kasa coś rozjebała
<ja> naprawia naprawia i do mnie z tekstem 'proszę się nie stresować ja jestem po politechnice zaraz sobie z tym poradzę' ;D
<costm> padnieta :DDD
<costm> kumpel mial duzo kasy na koncie to mowi, ze dzwonimy pod 0 700
<costm> dzwoni, babka odbiera i zaczyna stekac, itd...
<costm> a kumpel do niej: "Mama? Powiem tacie?!
<costm> ale babka najlepsza
<costm> "Arus?!"
<i> policja zatrzymuje poloneza bo jeden z policjantow zauwazył ze za duzo jest osob w samochodzie
<policjant> o, no to bedzie mandacik, wysiadac wszyscy
<i> no i wyszło... 11 osob
<policjant> no jak by było was 12 to bym was puscił wolno
<kierowca> czekaj pan
<i> kierowca otwiera bagaznik a tam lezy koleś z flaszka
<i> mina policjanta nie do zapomnienia ^^ obylo sie bez mandatu :)
<michal> jestes?
<mazi> juz jestem
<mazi> bylem rowek przygotowac...
<mazi> *rower
<michal> dobra, dobra, nie obchodzi mnie co ty tam robisz...
<michal> tak czy siak, bedzie jazda :P
<NoMoRe> Mi kumpel raz opowiadał, jak dzwonił po pizze:
- Dzień dobry, chciałbym zamówić pizze
- no, domyśliłem się..
0.0139s
// 22:02:12Wszystkich cytatów w bazie 5033,
zaakceptowanych 5014, oczekujących 19, odpadło 50096,
zaplusowanych 3516938, zaminusowanych 724011