<k> dobra, nara, ja muszę lecieć na śniadanie wielkanocne
<d> przecież jest 23 oO
<k> a, nie mówiłem ci?
<d> no nie...
<k> moi rodzice sobie wymyślili,
<k> że zjemy śniadanie dzisiaj późnym wieczorem
<k> żeby sobie jutro spać do której chcemy :D
<d> adoptujcie mnie! :D
<mama> Jak się nazywał ten niebieski kamień?
<ja> Hmm, szafir.
<mama> O właśnie, a żółty?
<ja> Topaz?
<mama> Dzięki, ale skąd Ty takie rzeczy wiesz? Przecież chłopakiem jesteś.
<ja> Z Diablo 2...
<NoMoRe> Mi kumpel raz opowiadał, jak dzwonił po pizze:
- Dzień dobry, chciałbym zamówić pizze
- no, domyśliłem się..
<menio> spędzimy razem sylwka?
<kasiunia> mmm :* a co będziemy robić?
<manio> uprawiać seks
<kasiunia> ... wyglądam jak dziwka?
<manio> nie, nie zamierzam Ci płacić przecież.
<Majo> Prof. L.:
<Majo> Profesor, wymyślił swój sposób wprowadzenia do grafiki. Mówił długo o tym, że najważniejsza jest wyobraźnia, że trzeba potrafić "zobaczyć" też to czego bezpośrednio nie widać. Jako przykład bierze krzesło i mówi:
<Majo> - Proszę sobie wyobrazić jak to krzesło wygląda od spodu.
<Majo> Po chwili odwraca krzesło a na nim namalowany wielki męski członek. Na co profesor:
<Majo> - Tego się k*** nawet ja nie spodziewałem...
<kokos> ide dzisiaj z Kuba i Arturem na hale i mijamy taka zajebista laske, czlowieku miala takie cycki, ze masakra
<kokos> ja sie patrze na jej cycki potem na dupe, Kuba to samo
<kokos> a Artur do nas: ale miala fajna torebke...
<Filip> Praca w sklepie z zegarkami jest bardzo fajna... Ale nie kurwa w dzień zmiany czasu...
<pablo> elo co robicie?
<matt> gramy
<pablo> zjebać wam humor chłopaki?
<ex> dawaj
<matt> proboj
<ern> :D
<pablo> a wiec Mariolka jest w ciazy
<pablo> a ponoc wasza trojeczka ja przeruchala na imprezie
<pablo> a ja dziekuje Bogu że byłem struty :)
<ex> o kurwa!
<ern> ...
<pablo> miłego dnia ;*
<kuba> Siema, pójdziesz ze mną do szpitala?
<moczo> Siema, ale po co?
<kuba> Nie wiem, lekarka kazała przyjść z moczem.
<moczo>...
<michal> jestes?
<mazi> juz jestem
<mazi> bylem rowek przygotowac...
<mazi> *rower
<michal> dobra, dobra, nie obchodzi mnie co ty tam robisz...
<michal> tak czy siak, bedzie jazda :P
<lukas068> byłem wczoraj na pikniku i mrówka użarła mnie w jaja,,,, ludzie jaki ból
<RissingSun> no wspóczuje
<Clawerc> e to jeszcze nic, kiedyś kot ugryzł mnie w małego
<RissingSun> Coś ty robił z tym kotem ??
<Clawerc> e tem... nieważne
<RissingSun> ...
<lukas068> ...
<EffOrt> Pomagałem ostatnio przy wypadku drogowym, poważna sprawa, masa krwi
<EffOrt> Dość mocno się przy tym w tej krwi ubabrałem
<EffOrt> Jak po tym wszystkim spojrzałem na siebie, to postanowiłem zrobić sobie jajca
<EffOrt> Wpadłem do apteki i na oczach wszystkich zawołałem do aptekarza "Moja dziewczyna potrzebuje tamponów"!
<ania> powiedział że nie ma kondoma...
<junior> a ty co na to?
<ania> powiedziałam że to świetnie bo jestem przygotowana na zostanie matka :)...
<ania> i wtedy jak w bajce przypomniał sobie że jednak ma kondoma :)
<knight-rider> ładny wczoraj reset zaliczylem u michała, zaczelismy pic o 17 a o 21 urwał mi sie film
<monika> górnicze tempo :)
<knight-rider> dajcie spokój, powrot do domu znam tylko z opowiesci, najlepsza byla mojej matki
<knight-rider> "wrociles zalany jak tornado, powiedziales przepraszam, poszedles do pokoju rozcieliles sobie lozko rozebrales sie i grzecznie zasnoles"
<monika> zuch syn :D
<knight-rider> a rano pokazala mi serie sms'ow jakie dostala 10min przed moim powrotem
<knight-rider> 1sms - 'wród', 2sms - 'wrocę nię', 3sms - 'wrocę nietrzeźwy papa'
<monika> o losie, niezly jestes
<asassin> Ja pamietam jak kościelny przyszedł na msze najebany grał na organach i śpiewał 'Dzisiaj w Betlejem'
<Kloocha> Takim przepitym głosem?
<asassin> Może głos był ok ale to był środek wakacji
<Kloocha> ...
<ona> hej misiaczku
<on> no hej
<ona> byłam dziś z majką w sklepie
<on> czasem mam wrażenie, że mnie ignorujesz, wiesz?
<ona> i ona poszła do sklepu z bielizną
<ona> i takie ładne majteczki były
<on> mam raka?
<ona> ale tylko jedna para
<ona> obydwie się normalnie w nich zakochałyśmy
<on> mam krowią grypę!
<ona ale się okazało, że są drogie
<ona> a ja nie mam kasy
<ona> kochanie, mógłbyś mi je kupić?
<lysy> to za co Cie do dyrasa wziela?
<bajo> za ...kurwa
<bajo> bo to bylo tak
<bajo> przerabialismy jakis wiersz
<bajo> zapytała o pojecie 'ironii'
<bajo> przyczepila sie do Janka a on nie potrafił zdefiniować
<bajo> a ze wczesniej mnie wkurwila to powiedzialem, ze moge pomoc koledze dajac przyklad
<bajo> zgodzila sie
<bajo> powiedzialem jej, że "ladnie dzisiaj wygląda"
<mati> jak byłem mały i śnił mi się koszmar
<mati> to zawsze leciałem do rodziców do sypialni
<mati> pewnego razu jak tak wszedłem to dostałem
<mati> majtkami mojej matki w głowe
<mati> wystraszyłem się że to nietoperz i się popłakałem i uciekłem..
<katechetka> ...i wiecie ile zła by nie było, gdyby nie przedmałżeński seks?!
<głos_z_sali> mnie by nie było...
<on> (bawi się komórką)
<ona> (podchodzi i patrzy na telefon) Cześć. Fajną masz tapetę.
<on> (unosi głowę i patrzy na jej twarz) Ty też...
<breeze> znalazłem sobie mieszkanie na studia
<breeze> ale w jakiej dzielnicy człowieku. żadnego menelstwa, czysto, tuż obok sklepy i kino, no i blisko na polibudę
<breeze> a chcieli mi wcisnąć mieszkanie w tzw. dzielnicy latających noży
<breeze> gdzie policja nie zagląda, po 17 zamykają wszystkie sklepy poza monopolowymi, a jak wyjdziesz wieczorem grozi ci gwałt ze strony gangu zdemoralizowanych, chlejących wódę 16-latek
<breeze> czekaj
<breeze> jakby tak pomyśleć...
<breeze> kurwa, źle wybrałem
<pozdrowiena z Vivy> Pozdrawiam wszystkich moich rodzicow, a w szczegolności mame i tate :)
<jelen> impreza trwala do 9 rano, obudzilem sie o 19 w innych ciuchach (nie moich) 40 km od miejsca imprezy mam w plecaku jakies dziwne rzeczy typu pamieci ram, kilka pendrajwów, jakies lechy bezalkoholowe i 3 plyty dody i czyjes klucze od domu...
<ciemniak> I co napisałeś na to pytanie "Po co jest zgrubienie na końcu członka"?
<ctx0075> Napisałem, że po to by sprawić większą przyjemność dziewczynie...
<ciemniak> To ja pewnie mam źle...
<ctx0075> A co napisałeś?
<ciemniak> Żeby się ręka nie ześlizgiwała...
<soql> budka z kebabami
<soql> wchodzi typ, ze 25 lat, dobrze ubrany, krawat, marynarka, kwiatki, pewnie idzie załatwiać "ważne sprawy" z kobietą
<soql> mówi: dzień dobry, kebaba średniego proszę, tylko bez cebuli, bo na ważną randkę idę
<soql> sprzedawca: a, jak na ważną randeczkę to się robi szybciutko, a jaki sosik dla pana?
<soql> facet: czosnkowy, podwójny
<soql> :f
0.0115s
// 10:35:05Wszystkich cytatów w bazie 5194,
zaakceptowanych 5160, oczekujących 34, odpadło 53790,
zaplusowanych 3988314, zaminusowanych 816578