<SzczypO> wiesz co Kowal zrobil?
<KlimO> co znow..?
<SzczypO> powiedział tej swojej że był u wróżki i że wróżka mu powiedziała że go zdradza, a ta debilka sie przyznala ;D
<KlimO> rotfl ;D
<em> idę sobie po rynku we wrocku i widzę jak do pary podchodzi koleś z koszem róż
<em> chłopak spławił go jednym zdaniem - "pani już puknięta, różyczki nie trzeba"
<Kozioł> Kurwa mam dylemat ...
<Kozioł> Kolegi dziewczyna na mnie leci i mógłbym ją bzyknąć ....
<Kozioł> Tylko że jeśli to zrobię będe chujem wobec kolegi
<Kozioł> Jeśli to zrobię, a potem mu powiem jaka jest będe chujem wobec niej ...
<Kozioł> A jak tego nie zrobię to będe chujem wobec siebie :/
<llludek> zauważyłem że redtube to taka legenda internetu. nikt nie był na tej stronie ale każdy o niej słyszał...
<Michu> Chyba wiem dlaczego na tej uczelni sie na nas tak wyzywają!
<Michu> Zazdroszczą nam, że już nie mogą tyle imprezować, panienek obracać i chlać do oporu :D
<Tomas> Tak sadzisz?
<Michu> nom..
<Tomek> To ja Ci powiem, ze mialem dzisiaj kolo i zgodnie z mityczną zasadą studenckiej olweki wylądowałem wczoraj w knajpie
<Michu> Menel.. ;P
<Tomek> Ale sluchaj - natknelismy sie na Pana Magistra, z ktorym mialem dzis kolokwium, a on do nas z takim tekstem (nawalony jak bóbr)
<PanMgr> "daje jutro zaliczenie temu kto mi zamówi taksówke i każdemu kto mnie do niej wprowadzi" :D
<Michu> ...
<krejzolka> mój mąż to świr, gdy raz sie obudziłam w nocy to on mnie penisem po czole pukał...
<krejzolka> na dodatek powiedział że on zawsze tak robi.. co mam robić??
<alig88> to mu otwórz...
<ja> Ty jutro Kevin sam w domu.
<Kumpel> to jutro pijemy u niego...
<i> dwie blondynki na tyłach autobusu
<pierwsza> no i jak podobał ci się film?
<druga> oj no fajny był taki wzruszający normalnie się popłakałam... ale do końca myślałam, że może jednak nie zabiją tego Popiełuszki...
<TimeMachine> kurde, ja chyba naprawde jestem łatwa.
<fire.crawler> nie no daj spókój, nie jest tak źle, ale właściwie o co chodzi?
<TimeMachine> siedzimy wczoraj u niego, ja rozumiesz nago pod kołdrą, on poszedł zrobic kolacje, wraca, kanapeczki, herbatka i niesie to na takim srewnianym stoliczku z rozkładanymi nóżkami. i mówi do mnie: rozłóż nóżki. No to ja zawiadiacko, jedno kolanko w lewo, drugie w prawo, a on jeszcze raz: no ale rozłóż nóżki!, no to ja szerzej, nie wytrzymał, "od stoliczka!!!" Czy to znaczy że ja myślę tylko o jednym?
<p> wczoraj byl tragiczny dzien
<p> caly dzien trabili w tv o tej tragedii w kamieniu pomorskim
<t> wiem widzialem
<p> ale wieczorem to juz przegieli
<p> na polsacie, temat o tragedii
<p> na tvn i polonii o samo
<p> wlaczylem jedynke...
<p> a tam dobranocka, strazaka sama puscili
<doggy> zaczyna mnie denerwowac to cale ocieplanie budynku..
<kitty> ? czemu .. bedziesz mniej placic za ogrzewanie etc..
<doggy> no niby tak, ale jak wiesz mieszkam na parterze .. I jak gram w fife na xboxie na moim wspanialym tv 40' , irytuja mnie Ci robole ktorzy zza okna krzycza 'JAKI SPALONY?! , SEDZIA CHUJ ' itp..
<mysz> Cześć kochanie. Widziałeś jakie mi fajne buty na imieniny kupiłeś?
<ania> gdzie wy się w ogóle poznaliście?
<magda> w komentarzach na youtubie
<lusterko> kolejka przy kasie w hipermarkecie
<lusterko> przede mną dresiarz (znamy te typy) głowa łysa, luźne spodnie
<lusterko> kupował (wiadomo jak to dres) kilka piw i...... kinder niespodzianki
<lusterko> se myślę "pewnie dla dziecka"
<lusterko> zapłaciłam, wychodzę ze sklepu, on idzie przede mną, wyciąga kinder niespodziankę, rozpakowuje, zjada czekoladkę, otwiera zabawkę i dowala z wyraźnym wkurwieniem
<dres> no KURWA MAĆ! znowu to samo!
<asia> pokazac Ci sztuczke :D ?
<maxis> po twojej ostatniej sztuce czekałem 3 tygodnie az mi brwi odrosną.
<wasu> czemu nie podoba Ci sie ta Beata?
<junior> stary... opowiem Ci historie...
<junior> .... mialem kiedys buty...
<junior> ...były madrzejsze od niej...
<bartel> ile potrzeba studentów do zmienienia żarówki?
<pokon> ty mi nie mów nic o zmienianiu żarówek
<bartel> co?
<bartel> czemu?
<pokon> bo żona powiedziała mi że ja nic nie potrafie, nawet żarówki zmienić
<pokon> no to chciałem jej pokazać na własnych oczach jak zmieniam żarówke
<bartel> i co? mission complete?
<pokon> niezupełnie, teraz musze kupić nowy żyrandol, pozbyć się szkła z dywanu i odebrać żone ze szpitala
<darek> ja to pamietam jak bylem maly, jak nie moglem wymówic "r"
<darek> i chodziłem do logopedy i to wiesz ze 2 lata i ni chuja caly czas mowilem "l" a nie "r"
<darek> i wreszcie mój tata mnie nauczyl, mowi do mnie "kurwa co z ciebie za chlop bedzie! jak ty kurwa nie umiesz powiedziec! bedziesz mowil kulwa?"
<darek> no i od tamtej pory umiem mówic rrrrrrrr i to jak donośnie :D
<Caramba> ... moja matka przecież w rzeźni robi
<Ruby> że co kurwa?
<Caramba> w szpitalu w czeladzi
<Caramba> pamiętam jak kiedyś mi opowiadała, jak przychodzi facet i mówi, że ma jakąś narośl między pośladkami, czy coś w tym stylu
<Caramba> no to jakaś tam lekarka wyszła z tego pokoju co to jest na każdym oddziale i w nim zawsze wszyscy siedzą, palą i się opierdalają
<Caramba> polazła z facetem do zabiegowego...
<Caramba> Wraca za minute, cała popłakana, rozmazana itd
<Caramba> wszyscy się pytają "Co się stało, co się stało? "
<Caramba> a ona mówi, że wlazła z tym gościem do pokoju, ten zdjął portki, rozchylił pośladki, wymacał coś tam i wskazując palcem powiedział "Ooo, tutaj"
<Caramba> diagnoza była prosta i brzmiała miej więcej tak: "panie, pan se dupę umyję, bo to żadna narośl tylko gówno panu przyschło"
<i> apteka
<babcia> czy jest wata?
<farmaceuta> teraz waty się nie używa, teraz są podpaski
<babcia> a na choinkę to się one nadają?
<ja> pije razem z kolegami i studentami z libi
<ja> libilczyk chce pochwalic się znajomościa polskiego i mówi do mego kolegi
<libijczyk> twoje zdrowie pierdolony beduinie
<ja> libi pil z naszymi budowlancami i myślał żę to jest ponaszemu toast
<Mex> Idziesz na gorzale?
<Mex> Gorzkie zale*
<i> na lekcji religii
<ksiądz> może ty masz inną orientację
<uczen> to nie ja chodze w sukience...
<i> do autobusu wsiada dwóch bardzo ambitnych kanarów.. w tym momencie ktoś wybiega przez tylne drzwi.. no to oni za nim.. w końcu go złapali.. zadowoleni mówią do niego:
<kanar1> bileciki do kontorli
<koleś> proszę
<kanar2> przecież masz dobry bilet
<koleś> wiem
<kanar1> to czemu uciekałeś?
<koleś> bo kolega nie miał
<Dave> Już nawet nie wiem który raz jestem najebany w te ferie :D
<Arczi> Ale my skończyliśmy ferie tydzień temu o_O
0.0059s
// 10:55:48Wszystkich cytatów w bazie 5195,
zaakceptowanych 5160, oczekujących 35, odpadło 53790,
zaplusowanych 3988328, zaminusowanych 816587