<babcia> michał chodź na kolacje bo ci wystygnie
<michał> a co jest babciu?
<babcia> kanapki.
<kirks> stary mówię ci, jeśli nie chcesz mieć dzieci to uprawiaj seks tylko z laskami z mat-fizu
<raffi> dlaczego?
<kirks> bo te z humana to nawet dni płodnych wyliczyć nie umieją...
<gabi> myslisz, ze jestem płytka?
<jack> mysle, ze jestes płaska
<lolun> odziwo jednak przyszłaś :)
<vanilla> że jak mnie nazwałeś ?
<tomcio> moze jakaś pizza a później sex?
<ania> nie lubie pizzy.
<thalion> ide se po miescie, a wiesz sniegu troche spadlo...
<thalion> no i przechodzi takich dwoch dresow, wiesz szafy 2x2 i podbijają do takiego ziomka, lapia go za szmaty i na snieg,
<thalion> mysle beda go nawalac, a oni do niego "Co sie k***a patrzysz?! Rób aniołki!
<miszczu> lol
<lau> ja to mam rodzine ;d
<lau> ogladam reklame i tam mowi, ze to pewne ze nie staniesz przy scianie na jednej nodze, no to ja probuje
<lau> matka patrzy sie jak na debila i tez zaczela probowac
<lau> ojciec podszedl, jak to kozak, tez probuje, probuje probuje i zlamal noge ;|
<1> kurde.. mialem taki piekny sen...
<2> co ci sie sniło?
<1> trojkacik z brunetka i blondynka
<2> :D
<1> taa tylko zakonczenie nie bylo takie piekne.. na poczatku mnie rozebrały i jak brunetka zaczela mi robic loda to blondynka zaczela calowac mnie w lokiec
<2> jak w lokiec? :/
<1> no wlasnie tez mnie to zdziwilo wiec sie w tym zdziwieniu obudzilem i jak sie okazalo to pies mnie lizal w lokiec zeby z nim wyjsc
<2> :D
<1> myslalem ze zabije gnoja
<2> ty lepiej dziekuj ze piesek nie okazal sie byc brunetka
<Sorg> ja dzisiaj murze kurwa posprzątać mieszkanie bo jutro mnie nie będzie a w czwartek gości mam
<Sorg> no i jeszcze pranie... ja pierdole
<Xan> co pranie? Pranie to pikuś. Wpierdalasz, wrzucasz proszek i samo leci. Nie wiem co przeżywasz...
<Sorg> no ale godzina stracona
<Xan> Jak to?
<Sorg> bo ja se taka zajebista pralkę kupiłem...
<Sorg> ...ze jak piorę to stoję przy niej i podziwiam
<Miechu> Byłem kiedyś w sądzie...
<Lampek> uuuu..
<Miechu> Nie! Chodziło o sprawę jakiegoś gwałciciela
<Miechu> Stanąłem obok drzwi i słyszałem taki kawałek z sali sądowej
<Sędzia> ...A więc twierdzi oskarżony że jest pan homoseksualistą?
<Oskarżony> Tak. Zgadza się.
<Sędzia> Więc niech mi oskarżony powie dlaczego zgwałcił zakonnicę?!
<Oskarżony> O kurwa! A to nie był Zorro?!
< Ringu-> impreza w akademiku, koles lezy nieprzytomny we wlasnych wymiocinach... Nad nim dwoch studentow z papierosem
< Ringu-> jeden mowi: "Patrz k****, a mowil, ze to nie on wpie****** caly makaron..."
<Ice> Egzaminy są jak lotto... Każdy chciałby szóstkę, ale zadowala się chociaż trójką.
<Killa> Wojtek to jest w ogóle patologiczny człowiek
<Killa> Umówił się ze swoją kiedyś, miał wsiąść do busa, gdy ona już była w środku
<Killa> No i wsiadł, patrzy- Karolina zdenerwowana gada z jakimś facetem
<Killa> Więc podchodzi do kolesia, łapie za głowę, uderza nią o szybę
<Killa> Poprawia z pięści i pyta czego chce
<Killa> Na co ten, wystraszony, że bilety sprawdza ;D
<tanza> to co ;> ?
<maxis> ale kim Ty jesteś bo nie kojarzę ;p
<tanza> wczoraj, park?
<maxis> aaa Ania ;* mogłaś odrazu mówić
<tanza> Ania ;)
<tanza> też ładnie...
<natala> kurwa, ale miałam sen ;/
<dagmara> opowiadaj
<natala> oj weź... szkoda gadać...
<dagmara> no mów ;)
<natala> śniła mi się ta wczorajsza impreza u Kota
<dagmara> no i?
<natala> w tym śnie robiłam mu laskę
<dagmara> i dławiłaś spermą?
<natala> i dławiłam spermą...
<natala> skąd wiesz? :O
<dagmara> to nie był sen ^^
<dagmara> pierwszy raz widziałam,żeby ktoś wypuszczał spermę nosem
<radical> niedawno mi sie snilo ze jestem spiderman
<radical> wielki potwor szalal po miescie
<radical> to wykorzystalem to ze moge skakac z pajeczyna
<radical> zeby spierdolic z miasta
<Angel_from_NS> u mnie byl taki saaaary profesor
<Angel_from_NS> i jego wyklad kupy nigdy sie nie trzymal i zawsze gadal to samo
<Angel_from_NS> i na kazdym wykladzie opowiadal ten sam dowcip
<Angel_from_NS> i na 6 wykladzie jak go powiedzial
<Angel_from_NS> oczywiście wszyscy smieją
<Angel_from_NS> a on na to
<Angel_from_NS> ja tak siedzie i ciekaw jestem kiedy wy sie w koncu skapniecie, ze ja ten sam dowcip caly czas opowiadam
<Neo> ojciec wylal mi kawe na lapka
<petr> i co, zyje?
<Neo> juz nie ;/ lezy i nie wstaje...
<petr> aha... a laptop?
<Minor> słyszałeś ze Tomek miał wypadek??
<Quak> No, nic nowego:P co jakis czas mu sie stanie coś
<Quak> a on sie cieszy i tylko kase za odszkodowania liczy.
<Minor> Ale ten wczoraj, słyszałes??
<Quak> Nie..
<Minor> To słuchaj, przechodził ze mp3 po pasach.. i przyjabała w niego eLka
<Quak> Heheh:P Współczuje temu co sie uczył..
<Minor> Czekaj, tak w niego przyjebała.. ze wpadł przez przednia szybe do srodka
<Minor> ale jakims cudem nie stracił przytomnosci...
<Minor> a tam za kółkiem.. fajna dziewczyna
<Minor> i tak lezał sobie, i wali "to co mała, chyba jedziemy do szpitala??"
<qmin> moja koleżanka Sylwia ma dziś urodziny ponieważ nie moglem się z nia dzis zobaczyć więc postanowillem do niej zadzwonić wykręcam numer i slyszę że odebrala. Chwila milczenia i nagle ona rozpoczyna rozmowę tekstem:
<ona> RMF FM muzyka najlepsza pod slońcem!
<qmin> skapowalem że chodzi o ten konkurs z radia więc odpowiedzialem jej zmienionym-grubym glosem:
<qmin> gratuluję wygrala pani glówną nagrodę!
<ona> Boże! Tyle kasy...! Jezu! Nie wierzę! Może mi pan to jeszcze raz powiedzieć!
<qmin> Nie Sylwia. To ja Marcin. Dzwonie żeby Ci zlożyć życzenia z okazji urodzin.
<ona> Co?
<qmin> Wszystkiego najlepszego! Cieszysz się że zadzwonilem?
<ona> ...
<qmin> rozlaczyla się :P
<zbychu> wracaliśmy z kumplem z Niemiec, przed wyjazdem zjedliśmy obiadek i takie tam.
<zbychu> Jadac po autostradzie kumpel stwierdzil ze natychmiast musi do kibelka...a tu zadnego zjazdu z autobany i tak kilkanascie minut... biedakowi o malo oczy nie wyszlu z orbit.
<zbychu> w końcu trafiliśmy na zjazd wiec natychmiast pelnym gazem zasuwamy. Normalnie myślałem że kumpel mi się na fotel w samochodzie zesra.
<zbychu> w końcu jest!!! Niedaleko był akurat szrot samochodowy z malym otwartym budyneczkiem
<zbychu> No to kumpel wpadl i zobaczyl kibelek no to spodnie w dol i dalej....poszla kac kupa bo dzien wczesniej niezła impra była :)
<m4k> no to szczęście że zdążył :D
<zbychu> nom :)... ale to nie koniec bo kumpel zaczął szukać srajtasmy i wtedy stwierdzil ze cos mu sie tronik chwieje z przerazeniem stwierdzil ze klopik byl po prostu postawiony ale nie podlaczony do kanalizacji!!!! Zalozyl gacie i w nogi!!! Spieprzaliśmy stamtąd z piskiem opon!!!
<zbychu> Wyobraź sobie mine tego niemca ktory zobaczyl wielkie kupsko w nowiutkim nie podlaczonym kibelku!!!
<^Voda^> społeczenstwo polskie jest po prostu zajebiste...
<^Voda^> byłem wczoraj w szpitalu, na przeswietleniu palca, wiesz na wf dostalem z pilki
<^Voda^> a ze jechalem prosto ze szkoly to rowerem skoczylem...
<^Voda^> przypialem go do barierki, elegancja francja
<Arek> haha, zajebali Ci? :D
<^Voda^> lepiej
<^Voda^> wychodze juz po wszystkim, probuje go odpiac, a tu zonk, zamek sie zepsul...
<^Voda^> no to do domu po obcegi, wracam i sie z nim mocuje
<^Voda^> wkolo ludzi pelno, wszyscy sie tylko patrza jak zapierdalam wlasny rower, parkingowy nawet nie raczyl podejsc
<Arek> omg :D
<^Voda^> po 15 minutach walki jakis kolo, moze 16 lat, podbija do mnie z tekstem: co robisz?
<^Voda^> ja kurwica w oczach, bo musialem te 3km do domu zapierdalac po narzedzia
<^Voda^> ''kradne rower, nie widac kurwa?!?!?"
<^Voda^> odwrocil sie i poszedl...
<Arek> masz jeszcze te obcegi? bo pod blokiem widze fajny rower...:D
<^Voda^> kurwa, nastepny...>.<
<Phaet> te przepisy o zakazie palenia są bez sensu
<Phaet> nie lepiej zakazać produkowania papierosów?
<Phaet> nie ma fajek, nie ma palaczy, nie ma smrodu, nie ma problemu
<Phaet> zawsze trzeba likwidować źródło problemu
<Phaet> tak jak ja robie dzięki czemu moje dzieci nie są debilami, nie ubierają sie jak debile, nie trolują po sieci jak debile i nie huliganią na zewnątrz
<llio> Przecież ty nie masz dzieci
<Phaet> NO WŁAŚNIE!
<Karolina> sluchaj, co dzis slyszalam w autobusie
<Karolina> jedzie taka babka kolo 35 moze miala, cala obladowana torbami, taka zmeczona wiesz
<Karolina> i nagle dzwoni jej telefon, ona sie grzebie w swojej torbie i po jakims nieco dluzszym czasie go wyciaga i mowi
<Karolina> slucham...i tu taka cisza, bo faktycznie slucha
<Karolina> mowi ze "tak tak wiem ze boli Cie reka, ale za dwa dni zdejma Ci gips"
<Karolina> widze jak coraz bardziej sie denerwuje i w koncu mowi do telefonu z takim zacieklym wyrazem twarzy
<Karolina> kochanie od samego rana latam po miescie z jezykiem na brodzie, zaprowadzilam dzieci do szkoly, poszlam do pracy, po pracy poszlam na zakupy, bo jak sam dobrze wiesz samochod jest zepsuty, wiec wszystkie torby trzymam w rekach, musze jeszcze jechac do lekarza...
<Karolina> i tak wymienia jeszcze dobre dwie minuty i nagle...
<Karolina> ...i wlasnie dlatego chuj mnie obchodzi ze tobie sie chce waniliowych groszkow!!!
<Karolina> w tym momencie caly autobus ryknal smiechem, nawet kierowca
<Arek> Zapomniałem o urodzinach brata:/ nic mu nie kupiłem
<Andrzej> Każdemu się zdarza...:D
<Arek> ale to mój brat bliźniak...
<Andrzej> ...
-0.9863s
// 10:34:07Wszystkich cytatów w bazie 5194,
zaakceptowanych 5160, oczekujących 34, odpadło 53790,
zaplusowanych 3988314, zaminusowanych 816578