<fiesta> stara, jutro pierwszy dzien wiosny.
<fiesta> uczcijmy to jakoś!
<Kaś> ?
<fiesta> chodzmy na sanki!
<warren> fajna mam klase :)
<warren> przyjechali do nas francuzi z wymiany
<warren> osoby chetne mialy ich oprowadzic po miescie
<warren> ochotnicy tak ich upili, ze jednego nie wpuscili do taksowki
<warren> a drugi ja zarzygal
<warren> najlepsze jest to, ze ani ludzie z naszej klasy ani francuzi
<warren> nie za bardzo umieja angielski, czy tez francuski ;]
<poop> Wczoraj Nasza-Klasa dodała liście do swojego loga
<poop> A dzisiaj śnieg spadł...
<alice> zużyłam Ci cały papier i tusz...
<maxis> jak to?
<alice> no bo chciałam wydrukować tabelkę z 142 strony z tego podręcznika co mi wysłałeś ebooka
<alice> i w Wordzie zamiast stronę to wpisałam ilość kopii
<alice> dałam drukuj, drukarka się dopiero włączała i poszłam się kąpać od razu
<Ekhart> życie ssie. Naucz je połykać, i wszystko będzie dobrze :3
<Tomek> Heh, mówię Ci jakich mam fajnych ziomów w LO. Wszyscy normalni, oprócz dwóch takich... Jeden ma takie śmieszne rozbiegane oczka, co jak do niego mówisz, to przewala nimi w prawo i w lewo. Jak kończymy lekcje, to na pożegnanie nam macha tymi oczkami...
<Kaśka> To nic. Nie wiem dlaczego, wszyscy oprócz mnie mają wąsy :/ A jest 15 chłopaków i 15 dziewczyn...
<Daniel> Ja jakoś dresów nie lubię... Klasa dresów...
<Tomek> Ale wy chociaż nie macie zagrożenia życia... Drugi natomiast z moich ciekawych kolegów, ciągle z głową w dół, z nikim nie gada, tylko wpatruje się w podłogę... Podejrzewamy, że liczy płytki.
<Daniel> No i co w tym śmiesznego?
<Tomek> Nic. Boję się tylko tego, że on kiedyś do szkoły obwieszony ładunkami wybuchowymi. I powie...
<Kaśka> Nigdy was nie lubiłem... hahaha :D
<Daniel> Nigdy was nie lubiłem :>
<Tomek> Nigdy was nie lubiłem... A kafelków jest 40000... i boom.
<nixon> ostatnio w autobusie jakaś babcia wsiadła i było widać, że źle się jej stoi.. ja nie moge ustąpić miejsca, no bo sam stoję
<nixon> nagle jakiś łysy facet mówi do tej babci: może pani usiądzie?
<nixon> ta widać, że zadowolona odpowiada: "chętnie" i podchodzi do niego
<nixon> a ten łysy: "no to bardzo dobrze się składa, bo dwa przystanki.. i wysiadam"
<i> rozmowa o woodstocku
<hanu> a byli jacyś narkomani wybitni?
<tof> no taki jeden przy toju
<tof> czekamy na koleżankę a on wypada przez drzwi z wielkim jeb
<tof> upada na plecy pokazuje palcem na toja drze sie ON TAM JEST! i zasypia
<gawik> jade autobusem dzisiaj, zaspany. a nade mna dwie laski. tak 17 lat mialy moze, nawet ladne
<gawik> no i tak z nudow zaczalem sluchac co gadaja
<filip> cos ciekawego?
<gawik> masakra..ta jedna mowi do drugiej, ze była na imprezie u kolegi a tam dwoch znajomych ja upiło i wykorzystało na zmiane! a ta druga tak na nia patrzy i mówi.. "phiii, życie.."
<filip> ach ta dzisiejsza młodzież
Religia
<Nauczycielka> czemu jesz na lekcji??
<Koleżanka> Pani kazała być cicho, to jestem cicho...
<Nauczycielka> aha czyli to taki sposób na zatkanie ust?
<Koleżanka> tak
<Kolega> ja znam lepszy...
<Wszyscy> :DD
<kuki> czaisz co moja panna dala ;/
<kuki> przychodze po pracy zmeczony i glodny do domu
<kuki> pytam sie kiedy obiad, ona mowi ze za 5 min
<kuki> mysle se 'no dobra, poczekam'
<kuki> po 30 min przynosi spagetti.
<kuki> gorące jak ja pierdole, makaron rozgotowany a sos bez miesa
<kuki> oczywscie wyrazilem swoje niezadowolenie
<kuki> to ta przyniosla tazerz, wysypala mi na niego surowy makaron prosto z paczki
<kuki> wysypala na to surowy sos w proszu
<kuki> a rzucajac we mnie miesem powiedziala
<kuki> 'masz kurwa swoje aldente!' O.o
<xxx> nie wiem, powiedziała że jak ją zawiodę, to mnie zostawi, a ja nie chcą z nią być
<xxx> więc powiedz mi, jak mam ją zawieść?
<Slapin> prześpij się z nią...
<bart_0> haha jaka akcja. siedzimy w takim fast-foodzie, ja wiem może z 10 osób w sumie tam było
<bart_0> no i babka przynosi hamburgera i mówi "mały drobiowy". Cisza. Ona tak patrzy nikt nie podchodzi więc znowu
<bart_0> "mały drobiowy". Dalej nic. No więc wychyla się zza lady i tak głośniej troche się pyta "Chłopaki, kto ma małego...?"
<bart_0> i wszyscy w brech... ona po chwili też :D
<kratek> wiesz jaka jest wada bycia metalem??
<blacky> ??
<kratek> jesli spotykasz zajebista laske ubrana na czarno
<kratek> taka z zajebiscie dlugimi wlosami
<kratek> taka z ktora sie zajebiscie gada
<kratek> taka ktora stawia piwo
<kratek> to jest cholerne prawdopodobienstwo ze laska ma na imie mariusz
<Mentos> Muniek pomóż
<Mentos> ty tu jesteś pro informatyk
<Mentos> Jak mam ziemniaki w klawie to wylizać ?
<ja> siedzimy sobie wczoraj z kumplami na ławce i widzimy, że w naszą stronę idzie panienka i dwóch kolesi. Gdy przechodzili obok nas usłyszeliśmy taki oto fragment rozmowy:
<panna> ej chłopaki ale to będziecie mnie brać w kanapkę???
<jeden z kolesi> nie no co ty.... będziemy się zmieniać
<ja> myśleliśmy że spadniemy z tej ławki:D
<Scorp> Jak tam weekend u kobity?
<Qra> Dej spokój. W piątek się denerwowała, że nie dostaje okresu, czyli nici z seksu.
<Qra> W sobotę dostała okres, czyli ... nici z seksu.
<Qra> A w niedzielę stwierdziłem, że spadam :D
<mihal> tak sobie myśle..
<mihal> kanapka zawsze laduje posmarowana strona na ziemie...
<mihal> a kot zawsze spada na cztery łapy..
<mihal> wiec jakby przykleic do kota kanapke, posmarowac ją i zrzucic z budynku to powinno sie krecic i latac jak helikopter ;D
<Path> I jak minal dzien? ;)
<xxx> przez pierwsze 3 godziny stalam jak kolek i sprzedalam 2 szampony
<xxx> a potem sie kurwilam i poszlam po krzeslo :P i sprzedalam 7 szamponow :D
<Path> ee
<xxx> wkurwilam*
<Path> no niezle to zabrzmialo :d
<kiki> Dzisiaj siedze sobie na ławce z moim chłopakiem i niedaleko nas przechodziło dwóch chłopców. Na oko byli w wieku 12 lat. I za chwile słyszymy - "Musze sobie kupić gumki, bo niedługo mam ten wyjazd do Kazimierza".
<nilo> ...
<xxx> Mam cukierki czekoladowe - Michałki. Są w papierkach. Rozwijam jeden z nich, a w środku… 2 nadgryzione połówki odwrócone do siebie nienadgryzionymi częściami. WTF?!
<ja> czasami mam wrażenie, że ktoś tam w tej netii siedzi
<ja> i dla zabawy klika mi "reset", gdy gram:)
<Koper> Witaj kumplu
<Koper> Królu złoty, najdroższy przyjacielu
<Grzybek> Nie, nie pijemy u mnie
<Koper> No ku**a
<Kociak_bin_Nyan> Wyjaśnijcie mi to: w pracy rozkręcałem laptopa, skręcając go zgubiłem jedną śrubkę. dziś go rozkręcałem, skręcam (tego samego!) i nie dość że ma wszystkie śrubki to jeszcze dwie zostały.
<Rany> Dialog chłopaka z laską na dyskotece:
<Rany> - Wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia, czy mam przejść obok ciebie jeszcze raz?
<Rany> - Możesz przejść jeszcze raz, ale tym razem już się nie zatrzymuj..
0.0588s
// 03:10:47Wszystkich cytatów w bazie 5733,
zaakceptowanych 5727, oczekujących 6, odpadło 58434,
zaplusowanych 4718396, zaminusowanych 950468