<zerco> jejku my nawet zwykłego prosiaka nie umiemy dostarczyć na impreze
<foamy> co sie stało?
<zerco> był nadziewany
<zerco> na wybojach któryś ze szwów poszedł
<zerco> cały farsz z dupska wylał sie i zapaskudził bagażnik
<foamy> lol
<zerco> czekaj czekaj to nie koniec
<zerco> Andrzej w przypływie geniuszu wepchał wszystko do środka
<zerco> i aby znowu nic sie nie wysypało upchał wszystko sałatą
<zerco> dowieźlismy prosiaka z wystającym z dupy wielkim krzakiem sałaty
<wendzik20> teraz sluchaj
<wendzik20> jak bedziesz mial odpowiedziec to dam znak
<Endrju> a wystarczy jak bede czytał?
<wendzik20> nie
<wendzik20> a teraz sluchaj i nie badz cfany
<wendzik20> Wchodzisz sobie wieczorem do domu.
<wendzik20> Zamykasz, wiesz ze bedziesz sam 3 dni. Wchodzisz do pokoju, a tam na Twoim lozku drzemie sobie naga piekna kobieta o wspanialych ksztaltach i wielkich jedrnych piersiach. Przykryta zwiewnym recznikiem, jeszcze troche mokra bo jak mniemasz wyszla z pod prysznica. W domu goraco jak cholera. Tylko Ty, mloda nieznajoma, pusty dom, wolnosc i zajebista erekcja w spodniach.
<wendzik20> Co robisz?
<Endrju> dałeś znak?
<wendzik20> tak
<Endrju> myśle, ze bym ją opierdolił ze mi zmoczyła pościel jak wyszłą mokra z wanny
<ja> Ty, nie wiesz czy u Mariana ostatnio cos nie teges?
<rupert> 0_O nie. Dlaczego?
<ja> Cos mu nie bardzo pod sufitem, bo mi taka akcje wykonal ostatnio:
<ja> wyszlismy w pracy na petko, ja tam sobie pale, a on do mnie tak: "Ty masz dobra pamiec do liczb, nie?"
<ja> mowie ze raczej tak, ale o co chodzi.
<ja> on sie bawi telefonem, chyba dostal sms z numerem telefonu i mowi tak: "no to zapamietaj mi numer, co bym sobie go mogl pozniej wybrac"
<rupert> no, a czemu nie wybral "uzyj numeru"?
<ja> tez nie wiem, pewnie zwieche mial znow, ale sluchaj dalej.
<ja> mysle sobie, pewnie jakis dziwny numer i mowie "to dawaj, zapamietam"
<ja> a on zrobil taki bardzo zamyslony wyraz twarzy i mowi: "609 400 400"
<rupert> LOL dobrze ze kartki i dlugopisu do tego nie potrzebowal...
<ja> ...
<badi> spadam sie matmy uczyc
<toms> sprawdzian masz?
<badi> nie, kurwa dla przyjemnosci
<grzesiek> Zwątpiłem dzisiaj w moją nauczycielkę od angielskiego... Przejebana kobieta...
<grzesiek> Wygłaszaliśmy przygotowane "spicze"... Doszła w końcu do mnie no i mówi: "No Grzesiek, a ty o czym chciałbyś nam dzisiaj opowiedzieć?" No i zaczynam, że chciałem powiedzieć o tym i o tym... itd... Wygłaszam piękne przemówienie, kwieciste zdania... Ona na koniec mówi, że pięknie i luźno operuję językiem, że bardzo to się jej podobało itd... I dała mi 6 za spicza ^^
<marcin> I dlatego w nią zwątpiłeś i uważasz, że jest przejebana? :|
<grzesiek> Tak... Bo cały czas mówiłem po polsku ^^
<ver> opis kumpla na gadu: "na gorze roze, na dole gnoj, jak sie najebie to bede twoj"
<a> Śniło mi sie, że bylismy razem w pokoju i uprawialismy seks...
<ona> ojj... jak słodko ;*
<a> ...tylko ze ty bylaś facetem ;/
<deX> ludzie u mnie na roku
<deX> dziela sie na dwie grupy
<deX> ci ktorzy sa tu z powolania
<deX> i ci ktorzy przyszli
<deX> zeby powolania nie dostac
<sZycha> Zczaj motyw. Na lekcje historii przychodzi praktykant. Marta zajebiście wykuta zgłasza się do odpowiedzi.
<Praktykant> No to możne powiedz w którym roku zdobyto bastylie, podczas rewolucji francuskiej.
<Marta> w 1789r
<Praktykant> Jesteś pewna?
<Marta> no tak....
<Praktykant> na 100%?
<Marta> tak...
<Praktykant> hmm, a dałabyś sobie ogolić?
<minister zdrowia> kiedyś ten lek kosztował 20 złotych, a teraz kosztuje 10 złotych, a więc mamy stuprocentową obniżkę...
<a> Uprawiasz cos??
<b> Ta, Joge
<a> A ile masz hektarow?
<Sin> moi wujkowie mają takiego kumpla myśliwego
<Sin> i tenże wybrał się na polowanie
<Sin> wziął ustrzelił koziołka i bierze go obrabia
<Sin> w tym samym czasie przechodziła grupa grzybiarzy
<Sin> Zgubił im się Czesiek. wiec wołają "Czesiek! Czesiek!"
<Sin> Myśliwy się wkurwił, więc wziął nóż i cały we krwi koziołka wychodzi zza krzaka z tekstem
<Sin> "Czesiek już nie wróci"
<Maniek> Słyszałeś, że strzelano do naszego prezydenta w Gruzji?
<Matio> trafili? powiedz, że trafili...
<Maniek> no nie trafili... za mały..
<Witek> juz ponad 3 lata mam przepracowane
<Witek> od przyszlego roku wroce na studia zaoczne i jak skoncze to bede mial w papierach w firmach telekomunikacyjnych 5+ lat przepracowane
<Witek> bede chcial na jakies kierownicze stanowisko wskoczyc
<Rany> ciekaw jestem co taki technik-informatyk jak ja po studiach ekonomicznych może mieć
<Witek> co najwyżej bogatą żonę...
<Xan> Mój brat jest dziwny.
<Xan> Proszę go, żeby przyniósł mi gorącą wodę do polania szyby i przymarzniętych drzwi...
<Xan> Czekam, czekam, a ten przychodzi z butelką i mówi "miałem tylko herbatę" T_T
<Mika> Jestem dziś w pracy (kwiaciarnia), przychodzi młode małżeństwo. Kupili jakieś tam kwiatki i babka jeszcze wybiera kadzidełka. Wybrała dwa opakowania, płaci i w tym momencie podchodzi jej mąż.
<Mika> Facet: Tylko dwa?
<Mika> Ja: W takim jednym pudełku trochę jest, proszę pana.
<Mika> Facet: Z 10, nie więcej.
<Mika> Ja: Wie pan, jedna laseczka (chodziło mi o pojedyncze kadzidło) wystarczy na dwa razy.
<Mika> Facet (z bananem na twarzy): Proszę pani, jedną laseczkę to ja na raz biorę :D
<wojteq> zawsze wiedziałem że hiszpanie są dziwni
<wojteq> po 45 minutach opóźnienia wsiadamy do samolotu na lotnisku w Madrycie
<wojteq> i słyszymy:
<wojteq> "WE AE HAPPY to inform you that our flight to cracow has been delayed by 45 minutes.."
<ja> Czytam sobie artykuł na onecie nt. doktryny Miedwiediewa, na zdjęciu Leszek Miller. Wchodzi mama do pokoju, coś tam się pyta, patrzy na ekran monitora i tekst:
<mama> To jest ten nowy James Bond ?
<lysy> ...i przez to wody nawet nie mogę ugotować
<Kasia> Sąsiadów o pomoc zapytaj
<lysy> ale sąsiedzi mnie nie lubią:(
<Kasia> dlaczego?
<lysy> aa to już od dzieciństwa
<lysy> bawiliśmy się z bratem w ognisko, mieliśmy kijki z kiełbasą
<lysy> no i słyszymy syreny
<lysy> to pobiegliśmy...
<lysy> jak dobiegliśmy zobaczyliśmy tylko palący się dom, strażaków
<lysy> i nienawiść w oczach sąsiadów, patrzących na nasze kijki z kiełbasą:)
<Kasia> To chyba ci jednak zapałek nie pożyczą:)
<waldek> Byłem ostatnio na urodzinach u kumpeli, która jest organistką w kościele. No i jednym z zaproszonych gości okazał się miejscowy proboszcz. Towarzystwo silnie stremowane, ale dziewczynom zachciało się wina, więc odkorkowałem butelkę, polałem i nieśmiało zapytałem plebana:
<waldek> Proszę księdza, może wina?
<i> Ksiądz w odpowiedzi fachowo odbił 0,7 łokciem i odrzekł:
<pleban> Waldziu, wino to ja piję w pracy...
<FlaczeQ> mama mi wyprala portfel
<FlaczeQ> fail
<FlaczeQ> 55 złotych
<FlaczeQ> ktore zarobiłem
<FlaczeQ> w męczarniach
<FlaczeQ> :(
<FlaczeQ> ale spokojnie
<FlaczeQ> to bonux
<FlaczeQ> pierze wszystko procz kieszeni :)
<zabijak> udzielam korepetycji z matematyki, ostatnio bylem u synka ~piata klasa, czytamy tresc zadania, pokazuje mu, jak zrobic pierwszy podpunkt, i zeby na podstawie powyzszego, zrobil samodzielnie kolejny podpunkt
<zabijak> tresc mniej wiecej taka: "Liczbę B pomniejszono o 250 i otrzymano 900, jaka to liczba ble ble"
<zabijak> ukradkiem zerkam, jak mu idzie, a na kartce widze: "b"
<zabijak> pytam sie, o co chodzi, a on: "Liczbę B POMNIEJSZONO"
<dzony> 0wned
<poop> Wczoraj Nasza-Klasa dodała liście do swojego loga
<poop> A dzisiaj śnieg spadł...
<Michał> dobra IDE ryj zapchać bo padnę;/
<laduj> czym zapchać?? ;>
<i> Michał has quit (i znowu chuj ;<)
<koko> obróćcie sobie zeszyt, żeby mieć przed sobą taki podłużny kwadrat.
<uczeń> ale to jest prostokąt..
<koko> to był taki humanistyczny pogląd na świat
0.0028s
// 11:01:32Wszystkich cytatów w bazie 5195,
zaakceptowanych 5160, oczekujących 35, odpadło 53790,
zaplusowanych 3988330, zaminusowanych 816588