<i> Stoję sobie ostatnio w kolejce w Tesco, a przede mną dwóch odzianych w dresy młodzieńców z głowami tak gładkimi, jak pupcia niemowlaka i słyszę ich rozmowę:
<dres1> Suchaj, Łysy, byłem ostatnio se w klubie, w Platynce, niee?
<dres2> Noo...
<dres1> No, i suchaj. Podbijam do baru, jedno piwko, drugie. I podbija do mnie jakiś lachon, niee?
<dres2> Noo...
<dres1> No, i suchaj. Tak zaczłem z nią gadać, gadam, gadam z dwie godziny. I po dwóch godzinach miałem już jej telefon.
<dres2> O, to nieźle...
<dres1> Noo, taki fajny, czerwony, z klapką. Aparat nawet ma...
<i> Po tych słowach kasjerka i ludzie w kolejce jakoś dziwnie umilkli.
<aaa> Nic tak nie cementuje przyjaźni dwóch mężczyzn, jak wspólne rżnięcie jednej laski.
<miazga_bączek> aaa wsiadam do samochodu, a egzaminator: "proszę przygotować się do jazdy"
<M> norma
<miazga_bączek> no to włączyłem radio, a później się domyśl co było :(
<i> Grupa wracająca z larpa w klimatach X Files (Archiwum X) postanawia wejść do sklepu o nazwie Kefirek. Jako, że wszyscy w strojach to Mulder posiada pistolet na kulki.
<ochroniarz> Przepraszam, ale z bronią nie wolno.
<Mulder> Tu FBI (machając wydrukowaną papierową odznaką w okładce po paszporcie)
<ochroniarz> A, to w porządku.
<bambosh> kupiłaś mi tą mortadele?
<colina> raczej :) poprosiłam w sklepie 20 plasterków
<bambosh> elegansio :)
<colina> a babka się mnie pyta czy pokroić...
<bambosh> ...
<i> akcja w sklepie
<klient> poproszę gumę orbit
<sprzedawczyni> listek?
<klient> NIE, GAŁĄŹ !!
<buster> Mówią że w liceum są inteligentni ludzie
<buster> Gramy sobie w państwa-miasta
<buster> i trafiła się litera C
<buster> chwilę później kończymy i czytamy państwo
<buster> ja napisałem tradycyjie Czechy
<buster> A ten debil Cholandia...
<satan> jade do afryki ;d
<Brux> po co?
<satan> nie wiesz?
<satan> gepardy, lwy, tygrysy...
<satan> zawsze chcialem sprobowac egzotycznych potraw
<m> Widzialam fajny zwiaztun. Sciagniesz mi film?
<p> ok, podaj tytul
<m> "coming soon" albo "august 30" nie jestem pewna
<trix> kurde, palę tyle, że nie mam nawet przerwy na papierosa :/
<army> kiedyś na ćwiczeniach z filozofii psor wywolal dwie laski do odpowiedzi a one na to "ale sor juz nas zaliczyl!" ;)
<zerco> ja byłem w wędzarnii w lipcu
<zerco> i to jakiej!!
<Kepper> znowu zaczyna
<zerco> tyyyyyyyyyyyyyle mięcha leżało obok siebie TAAAAKIEGO grubego
<zerco> a wszystko to porządne, wielkie i tłuste :)
<zerco> ojjj jak tłuste mówie ci!
<zerco> i w tym gorącu to wszystko syczało, skwierczało, pachniało wędliną i wieprzowiną
<zerco> i koloru nabierało
<zerco> i tak po horyzont!
<micza> gdzie ty kurwa byłeś??
<zerco> na polskiej plaży
<clandestine> ech, ta telewizja schodzi na psy
<clandestine> "drewnianą część narty robi się z drewna"
<LoLa> ja juz naprawde mam go dosyc...ja rozumiem ze on nie ma przyjaciół, ze nikt go nie lubi, ale zeby byc az takim katem to bez przesady...uczepil sie mnie jak jakis pieprzony rzep psiego ogona a ja juz mam dosyc tego skurwiela...nie wpuscisz go drzwiami wejdzie oknem...wyrzucisz go a on wraca ja juz nie wiem jak mam sobie z nim radzic...
<ja> znow masz kaca?
<LoLa> no :/
<Ulver> kurwa ale chujowa ekipa na osiedlu sie zrobila
<Leny> why?
<Ulver> a daj spokoj
<Ulver> wczoraj bylo nas 7 i sam sie musialem najebac
<ja> ej pamiętasz tych moich kumpli z dawnej klasy z gimnazjum?
<maniek> nom, a co z nimi?
<ja> no nie wiem czy pamietasz, ale oni kiedys dawno temu to tak grali non stop w tibie... myślałem, że juz im przeszło
<maniek> hehe, no przechodz do sedna bo mi sie spieszy
<ja> ide ostatnio ulicą, patrze a oni z laptopem siedzą na ławce przed blokiem i grają...
<maniek> ...
<maniek> pewnie im z domu kazali wyjść na powietrze
<Yan> dzisiejsza telewizja mnie zabija...
<Yan> włączyłem wczoraj przez przypadek "Misia Jogi"
<Yan> a tam tekst - "Bubu robi się gorąco, wolę pozycję stojącą"
<b> co mi kumpel opowiadał, to zdoisz normalnie
<b> pod jego blokiem dzieciaki z podstawówki się bawią i strasznie mordy piłują
<b> nagle pada hasło "Bawimy się w W11"
<b> reszta "dobra"
<b> jeden zaczyna uciekać, a reszta z górki za nim biegnie i drze ryj "KURWAAA" :D
<i> Stoje w warzywniaku, i usłyszałem taką rozmowe klientki ze sprzedawcą
<klientka> Poproszę tego dużego ogórka
<sprzedawca> Wsadzić w torebkę ?
<klientka> Nie, mam gdzie go wsadzić
<x> aukcja telefonu na allegro:
<x> Telefon jest fabrycznie używany stan IDEALNY !!!
<kaha> ostatnio poszłam do salonu Orange
<kaha> i proszę tego pana co tam siedzi o karte startową
<kaha> a on do mnie:
<kaha> a do jakiej sieci??
<ja> kurde.. stara mnie zlapala zjaranego ;/
<kumpel> haha... cos zrobil glupiego :D?
<ja> kurwa.. zapiekanek mi sie zachcialo
<kumpel> ?
<ja> noo chcialem sobie zrobic zapiekanki.. tylko ze zamiast do mikrofalowki wlozylem do lodowki.. i tam gdzie sie temperature czy cos w lodowce ustawia ustawielm na podgrzewanie.. i jak lodowka nie chcila wydac tego dzwieku "pinggg" to zrobilem to za nia i wyciagnolem i zaczalem jesc ;/
<kumpel> ...
<zs_lopez> czym cie tata zrobił?
<dżarek> chujem?
<zs_lopez> a myślałem, że porządnym człowiekiem ;P
<i> Akcja autentyk, mój stary mi to opowiadał.
<Demo> Znajomy mojego ojca mial ciekawa przygode. Jechal na trasie Kolobrzeg - Koszalin no i oczywiscie trzymal sie przepisow jak to na 10% Polskiego spoleczenstwa przystalo. jadac w miejscu zabudowanym jakies 40-45km\h (ograniczenie do 50 dla niewiedzacych). No i bach fotoradar mu zdjecie strzelil. Facet zdziwiony zawraca, zwalania przed fotoradarem uwaznie patrzac na licznik czy aby na pewno nie przekracza 50km\h i jeb, znowu fotka. Koles totalnie zdezorjentowany mysli o co chodzi... moze licznik zepsuty albo znak ograniczenia do 50 ktos zle postawil, no ale raczej fotoradar zepsuty. Zawraca jeszcze raz, tym razem jedzie jakies 10-20km\h i pstryk, znowu. No to dzwoni do tych od fotoradaru i mowi ze w (dokladnie okreslil polozenie) jest fotoradar zepsuty bo ciagle robi zdjecia, nawet jak sie jedzie bardzo wolno i zeby to naprawili. Policjant go wysmil i mowi ze ustawili tak zeby kazdemu robil zdjecie bo sprawdzaja czy ludzie maja pasy pozapinane. No i 6 mandatow za niezapiete pasy bo jeszcze z zona jechal :P
<Zajac> Ty, ale historię wczoraj słyszałem!
<Part> No, opowiadaj
<Zajac> Jakiś koleś wziął się z laską samochodem do lasu wieczorem pojechał, wiadomo, kizi mizi, te sprawy, po wszystkim zachciało się pannie siku
<Part> No...
<Zajac> Kolesiowka poszła gdzieś daleko, żeby tamten jej nie podglądał jak się załatwia, ten czeka i czeka, ona nie wraca, poszedł jej szukać
<Zajac> Szuka szuka i znalazł: 40 ran kutych
<Part> PIERDOLISZ!!??
<Zajac> Nie, usiadla na jezu ;P
<Part> lol...
0.0144s
// 10:37:47Wszystkich cytatów w bazie 5194,
zaakceptowanych 5160, oczekujących 34, odpadło 53790,
zaplusowanych 3988319, zaminusowanych 816580