<x> Tytuł artykułu na onecie "Boskie i tanie"
<y> Wino?
<Rodzio> lany poniedziałek, na ulicy suchej osoby nie spotkasz
<chmielu> dzieciaki z wiaderkami dopisały?
<Rodzio> nie, ale za to śnieg z deszczem dopisał...
<Maryn> Stoje sobie wczoraj do święcenia i czekam aż ksiadz zacznie zaraz chodzić i oblewać koszyki wodą jak tu nagle wpada baba taka zdyszana z taka wielką walizką i jeb ją na stół z koszykami i otwiera i tam w pizdu żarcia i wogóle. I krzyczy:
<baba> No, Kur** zdazyłam...
<Maryn> Myślałem ze padne ^^ nawet ksiądz sie zakrył zeby nie ryknąc śmiechem xD ^^
<Rany> Pokazałem starszemu cytat z tymi krakowskimi studentami
<Rany> i opowiedział mi historię jak był w holandii w pracy...
<Rany> Stoją na przerwie z 200-300 osób gdzieś tam na kantynie palą faje, jedzą śniadanie i rozmawiają... Po chwili wchodzi koleś z Antyli - murzyn, który nic po polsku nie potrafił, pochyla się lekko do przodu i mówi:
<nig> POLAK MOJ PAN!
* przy śniadaniu wielkanocnym
<tata> patrzcie rodzinko - ta sama rodzicielka a trójka zupełnie różniących się od siebie dzieciaków.
<dominika> może każde ma innego ojca?
<Ghost> kurde wiedziałem ze zakladanie internetu w domu to zly pomysl
<Ghost> ale pokazywanie starej naszej klasy to zyciowy blad
<jez> czemu?
<Ghost> juz od tygodnia nie widzialem obiadu...
<jez> ....
<Esteban> a wlasnie slyszeliscie o tej akcji w krakowskich akademikach
<Esteban> co na jednym roku zaczal studiowac murzyn
<Esteban> ktory dopiero co przyjechal do polski
<Krzysieks> i.. ?
<Esteban> i nie umimal mowic po polsku
<Esteban> zajecia mial wszystkie po angielsku
<Esteban> no i zamieszkal z ziomami z polski
<Esteban> i ci
<Esteban> zrobili mu kawal
<Esteban> powiedzieli
<Esteban> ze w polscy studenci po domu chodza w fartuchach
<Esteban> i zeby kolesia przekonac to przez pewien czas caly czas w fartuchu chodzili
<Esteban> no to ten nie chcial byc gorszy wiec tez zaczal
<Esteban> potem powiedzieli mu ze
<Esteban> jak ktos w polsce przychodzi do kogos do domu to
<Esteban> polacy maja takie specjalnie slowa powitania dla niego
<Esteban> no i przyszedl raz do tych ziomów ich kumpel
<Esteban> a tu mu murzyn otwiera drzwi i mówi: "Pana nie ma w domu" xD
<Krzysieks> xD
<Krzysieks> lool xD
<cezaq> Esteban, rotfl
<cezaq> xD
<Esteban> ale czaisz w tym fartuchu xD
<Esteban> hiehie
<kras> To jeszcze nic! Słuchaj tego!
<kras> Wbijam do domu po spacerze z kundlem
<kras> I słysze jak moja rodzicielka nawija:
<kras> "Kochanie ale ja lubie czuć że mam coś u ustach, a to co tu masz, to nawet na dwa razy nie starczy..."
<boss> :@ a co na Twój starszy?
<kras> Nic... Jak wparowałem do kuchni, okazało się że kotlety robią...
<xx> Sikać mi sie chce..
<yy> To idz do WC!
<xx> Nie moge..
<yy> bo?
<xx> Matka przyniosła nierozwinięte żonkile i stary jak wrócil z pracy to myślał, że to szczypiorek i zrobił sobie kanapki.. no i siedzi na tronie do tej pory..
<yy> ROTFL
<k> jedziemy z kumpela na wyciagu(krzeselku) a za nami dwoch głąbów spiewa "jak aniola glos" no to sie odwracam i mowie
<k> panowie na dragach?
<oni> nieeee my na urlopie
<yoshi> elo, jestes?
<seba> tu ela, seby nie ma, maluje jaja na wielkanoc
<yoshi> ale elegant ;>
<riffa> podcinanie sobie zyl juz nie jest fajne. no-life'y podcinaja sobie kable od kompa
<Perk> 285 wirusów i trojanów, a miało być darmowe porno :/
<komentaz z alllegro> 28.11 wyslalem kase i potwierdzenie zakupu 05.12 wysylaja maila ze za 5dni skasuja zamowienie zadajac kasy 11.12 towar w koncu dostarczaja.BURDEL spadaja na psy !!!
<odpowiedz> Błąd w systemie nieraz się zdarzy ale naprawiamy, poprawiamy go. System nie zaksięgował wpłaty. Zdażyło sie to pierwsz raz..... SYSTEM ZAMÓWIEŃ "BURDEL" obsłużył już ponad 10tyś klientów i każdy był zadowolony.
<kuos> idziemy dzis i do mijaja nas 4 policjantki, takie mlode, nawet fajne ^^
<kuos> i jedna rzucila dowcip branzowy
<kuos> "zmarzłam jak... pies"
<Philosoph> Fragment wywiadu z policjantem z gazety:
<policjant> Czasem dochodzi do bójek i pobić między fanami różnych klubów piłkarskich.
<policjant> Mamy w tym względzie wiele sukcesów.
<yogas> wielki post a w lodowce kurwa: biala kielbasa, kabanosy, galaretka z kurczaka, skrzydelka, wedliny, maslo, majonez i UWAGA! salata!
<yogas> co ja kurwa krolik jestem?
<Dawid> Co Ty taki załamany? (opis)
<Greg> A Daj mi spokoj.. Pamietasz jak Ci mowiłem, że ta laska do której zarywam jest dzewicą?
<Dawid> Nie da sie zapomniec..
<Greg> Otóż, już nie jest..
<Dawid> Rozdziewiczyłes ją? To sie stary cieszyc powinienes..
<Greg> Nie, Po 3 piwku w parku poszedłem się odlać w krzaki..
<Dawid> i.?
<Greg> Ona tez była w Tych krzakach..
<matik> co tam porabiasz pijaku o tej porze?
<gutek> tylko nie pijaku!
<gutek> czytam
<gutek> ale cieżko idzie, bo troche pijany jestem
<matik> ...
<fiesta> stara, jutro pierwszy dzien wiosny.
<fiesta> uczcijmy to jakoś!
<Kaś> ?
<fiesta> chodzmy na sanki!
<olek> ej, na wielkanoc tez sie kupuje prezenty ? Kupujecie coś swoim laskom?
<marcin> no ja kupiłem, dwa flakony perfum
<olek> po co dwa?
<marcin> jak jej sie jedne nie spodobają to ma drugie
<mateusz> no ja podobnie, dwa błyszczyki, moja ma fioła na ich punkcie
<sławuś> a ja kupiłem beret i wibrator
<olek> po co beret?
<marcin> beret i wibrator?
<sławuś> jak jej się beret nie spodoba to niech się pierdoli
<nonsensopedia> Mało kto wie, iż alkohol czasem samorzutnie tworzy się w przestrzeni kosmicznej. Badania widmowe (spektroskopia) dowiodły, iż w Drodze Mlecznej, znajduje się milusi obłok alkoholu o średnicy aż 463 mld km[1]. Obliczono nawet, że taka ilość alkoholu starczyłaby dla ludzkości na jakieś 4 miliardy lat, pod warunkiem, że Polacy i Rosjanie by nie pili.
<Ryld19> po grzyba mylem te okna...
<Ryld19> teraz slonce mnie oslepia...
<dero> dude obczaj to...wracam na chate z kursu... i dialog ze starszą..
<dero> "lukasz posprzatałam ci w pokoju..."
<dero> ja tak sobie myśle..fajnie bosko byle by tylko biurka nie dotykała ...
<dero> "... i wyciagnełam ten cały syf spod biurka...."
<czoczo> no i co wywaliła ci trawę? :p
<dero> no to sprawdzam co i jak...
<dero> spakowala mi kondony do pudelka spowroten.. bo luzem lezały.. i polozyła ładnie w rogu...
<dero> ale był problem.. bo trawy nie mogłem znalezc...
<czoczo> hahahahhaha
<dero> no to się pytam "mamo gdzie reszta moich rzeczy.."
<dero> "takie podreczny schowałam ci do kartonika..."
<dero> a tam... oczywiscie... kieliszki... kolekcja kapsli po piwie... trawka... i dmuchana krowa z dziurką którą dostałem od was na 18-stkę...
<dero> "mamo ta krowę to trzeba wywalic... bo to tylko zajmuje miejsce niepotrzebnie... "
<dero> a ona.. "nie no co ty zostaw... mała przyjedzie.. napompujesz będzie miała zabawkę...."
<kro> stoje w obuwniczym, whodzi jakis 2 kolesi- ekspedient wyskakuje i sie pyta
<ekspedient> moze w czyms pomoc?
<jeden gosciu> hm, ma pan jakies buty?
0.0358s
// 10:47:58Wszystkich cytatów w bazie 5195,
zaakceptowanych 5160, oczekujących 35, odpadło 53790,
zaplusowanych 3988323, zaminusowanych 816585